Czy dzisiejsi 30-latkowie w ogóle dostaną emerytury?

Trzy razy NIE
Reforma, wydłużająca wiek emerytalny, jest sierotą. Właściwie nikt jej nie chce. Związkowcy żądają w tej sprawie referendum, którego wynik nietrudno byłoby przewidzieć. Drugie „nie” dorzucą pracodawcy. Kolejne – politycy; są przeciw albo się boją.
W 2008 r. średni wiek kończenia aktywności zawodowej pań wynosił 56,2, obecnie – 59 lat.
maurus/PantherMedia

W 2008 r. średni wiek kończenia aktywności zawodowej pań wynosił 56,2, obecnie – 59 lat.

Każda z grup interesów kieruje się jakąś własną racjonalnością. Interes państwa wyrażają demografowie, ekonomiści, krajowi i zagraniczni eksperci. Namawiają do reform, ostrzegając rząd przed groźbą załamania całego systemu emerytalnego. Ich perspektywa jest szczególna: nie muszą rozważać dzisiejszych problemów, które dla innych grup są najważniejsze. Koncentrują się na tych, które dopiero wystąpią za 10, 20 czy więcej lat. Czy te racjonalności można jakoś ze sobą pogodzić?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną