PiS chce wprowadzić nocną prohibicję. Nie tędy droga
Projekt posłów PiS wywołał protesty firm i organizacji biznesowych. I to wbrew pozorom nie producentów alkoholi, lecz handlowców.
„Im łatwiejszy dostęp do alkoholu, tym wzrasta ogólne spożycie w populacji, co w efekcie przekłada się na zwiększone problemy alkoholowe” – tłumaczą autorzy projektu.
Eeshan Garg/Unsplash

„Im łatwiejszy dostęp do alkoholu, tym wzrasta ogólne spożycie w populacji, co w efekcie przekłada się na zwiększone problemy alkoholowe” – tłumaczą autorzy projektu.

Grupa posłów PiS (czyli dziś najważniejszy polski organ ustawotwórczy) zgłosiła projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Posłowie proponują m.in. ograniczenie sprzedaż alkoholu, szczególnie w nocy. Od godz. 22 do 6 dnia następnego obowiązywałaby prohibicja. Nie można byłoby kupić alkoholu nawet tam, gdzie jest on normalnie sprzedawany.

Zmienić się mają także przepisy zakazujące spożywania alkoholu w miejscach publicznych oraz zasady reklamy piwa w telewizji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną