Połowa Polaków nie ma jak dojechać do miasta bez samochodu
Mamy niewiele powodów, by zrezygnować z samochodu. Potwierdza to najnowszy raport Krajowego Instytutu Polityki Przestrzennej i Mieszkalnictwa.
Warszawa
Radek Kołakowski/Flickr, CC by 4.0

Warszawa

Jedną z najważniejszych przyczyn powstawania smogu w miastach są spaliny samochodowe. Z tego powodu władze miejskie przekonują nas do rezygnacji z podróżowania własnym samochodem i wyboru komunikacji miejskiej. Nie zawsze jest to jednak możliwe.

Potwierdził to najnowszy „Raport o stanie polskich miast” wydany przez Krajowy Instytut Polityki Przestrzennej i Mieszkalnictwa, w dużej części poświęcony sytuacji osób, które mieszkają w okolicach dużych miast i regularnie muszą do nich dojeżdżać.

Odległe przystanki

Najlepszą dostępność do przystanków komunikacji publicznej mają konurbacja górnośląska, Poznań i Warszawa. Ponad 60 proc. mieszkańców z tych stref zamieszkuje w akceptowalnym zasięgu jakiegokolwiek przystanku. W najgorszej sytuacji są mieszkańcy gmin wokół Zielonej Góry i Wrocławia, który zgodnie z danymi portalu AirVisual jest 9 lutego 2018 roku najbardziej zanieczyszczonym miastem świata. Co gorsza, tylko co piąty mieszkaniec mieszka dość blisko przystanku.

Zaskoczeniem może być słaba dostępność przystanków w niektórych większych miastach. Poniżej średniej są Kraków i Trójmiasto, gdzie w buforze pieszej dostępności mieszka 47 proc. mieszkańców, a w ośrodku wrocławskim – 36 proc.

Mimo że między miastami centralnymi a okolicznymi gminami istnieją liczne powiązania, np. wynikające z migracji osób, które każdego dnia dojeżdżają do miejsca pracy lub szkoły, to wiele samorządów nie posiada bezpośrednich połączeń z miastem wojewódzkim. A jeśli nawet je mają, to – jak zwracają uwagę autorzy raportu – częstotliwość i czas podróży nie zachęcają do rezygnacji z własnego samochodu.

Wrocław i Poznań – najbardziej zintegrowane

Aby transport publiczny był atrakcyjny dla mieszkańców gmin podmiejskich, równie ważna co dostępność jest integracja taryfowa i występowanie wspólnego przewoźnika na terenie obszaru funkcjonalnego. Tutaj pozytywnie wyróżniają się Wrocław i Poznań. Mieszkańcy ośrodka wrocławskiego mogą korzystać z biletu aglomeracyjnego obejmującego Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, pociągi REGIO, Przewozy Regionalne i Koleje Dolnośląskie.

W pozostałych obszarach głównym problemem jest niewystarczająca integracja organizacyjna, która obejmuje przede wszystkim bilet, przewoźnika oraz synchronizację rozkładów jazdy. Do wielu miast transport kolejowy w ogóle nie dociera.

źródło: transport-publiczny.pl

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj