Powstanie pasażerski samolot ponaddźwiękowy?
Coraz więcej dużych linii lotniczych wyraża zainteresowanie samolotami ponaddźwiękowymi, autonomicznymi, a nawet lotami w kosmos.
Ostatni pasażerski lot samolotu, który przekroczył barierę dźwięku, odbył się jesienią 2003 roku.
Wikipedia

Ostatni pasażerski lot samolotu, który przekroczył barierę dźwięku, odbył się jesienią 2003 roku.

„Jesteśmy bardzo zainteresowani projektem pasażerskiego samolotu ponaddźwiękowego i moglibyśmy być pierwszym komercyjnym użytkownikiem” – powiedział niedawno Akbar al-Baker, prezes Qatar Airways. To wymarzony projekt dla przewoźnika z Kataru, który jest przedsięwzięciem tyleż biznesowym, co wizerunkowym dla całego państwa, a do tego wozi wielu bogatych pasażerów. Sam al-Baker słynie zresztą z wypowiedzi obliczonych na wywołanie zainteresowania mediów.

Ale pomysł powrotu do samolotów pasażerskich przekraczających barierę to nie tylko piarowa mrzonka lub wizja szalonych menedżerów. Nowe technologie i ambitne start-upy powodują, że za kilka lat tego typu podróż może stać się rzeczywistością. I w przeciwieństwie do prób z drugiej połowy XX wieku tym razem ma szansę zarabiać.

Linie lotnicze interesują się, a nawet inwestują wielomilionowe kwoty także w inne innowacje – samoloty autonomiczne, elektryczne, a nawet przedsięwzięcia związane z eksploracją kosmosu. Skorzystają z nich co prawda głównie najzamożniejsi pasażerowie, ale nowe technologie powodują też, że podróże lotnicze staną się jeszcze powszechniejsze.

Concorde w wersji XXI-wiecznej

Ostatni pasażerski lot samolotu, który przekroczył barierę dźwięku, odbył się jesienią 2003 roku. Wtedy uziemione zostały samoloty Concorde, wykorzystywane przez British Airways i Air France. Nie uratowała ich wielka rozpoznawalność – w 2006 roku Concorde został uznany przez BBC i londyńskie Muzeum Designu za najlepszy projekt w historii Zjednoczonego Królestwa. Samolot przewożący do 128 pasażerów w niezbyt komfortowych warunkach (kabina była bardzo ciasna) był skrajnie nieekonomiczny. Po katastrofie w 2000 roku, w której zginęło 113 osób, oraz w wyniku załamania gospodarki po 11 września 2001 roku linie nie chciały już tracić milionów na utrzymywanie latającej ikony.

Przez 15 lat wydawało się, że do tego rozdziału lotnictwa nie ma powrotu. Mimo powtarzanych prób przywrócenia Concorde’ów do służby nikt nie znalazł modelu, w którym byłoby to choćby minimalnie opłacalne. Ale dzięki nowej technologii nagle okazało się, że podróże ponaddźwiękowe mogą wrócić.

Liderem prac jest amerykańska firma Boom. Jej samolot ma zacząć loty komercyjne w 2023 roku, ale linie lotnicze już wstępnie zamówiły 76 maszyn. 20 z nich ma trafić do Japan Airlines, które dodatkowo zainwestowały dziesięć mln dolarów w projekt. Innym inwestorem i klientem jest należąca do Richarda Bransona linia Virgin Atlantic. Qatar Airways może być kolejnym kupcem. Publiczne zobowiązania i inwestycje ze strony dużych linii świadczą o tym, że branża wierzy w powodzenie projektu, przynajmniej na tyle, by zaryzykować parę milionów dolarów.

Firma Aerion pracuje nad konkurencyjnym modelem AS2, który ma być niewielkim odrzutowcem biznesowym. W projekt zaangażowane są koncern Lockheed Martin i General Electric (jako dostawca silników), co również dodaje mu powagi.

Idealny moment dla samolotów ponaddźwiękowych

Powrót transportu ponaddźwiękowego akurat teraz nie dziwi, moment jest idealny. Branża lotnicza, tradycyjnie zarabiająca niewiele, przez ostatnich kilka lat notuje rekordowe wyniki, głównie dzięki taniemu paliwu i dużemu popytowi. Według stowarzyszenia IATA przewoźnicy w latach 2016–18 zarobią łącznie ponad 108 mld dolarów.

A to oznacza, że po raz pierwszy od dawna mają pieniądze na projekty, które nie przyniosą zysku ani oszczędności w najbliższych kilku latach. Mogą pozwolić sobie na nieco długoterminowego szaleństwa. W przypadku Virgin Atlantic i Qatar Airways, których szefom trudno odmówić wyobraźni, to nie dziwi, ale już Japan Airlines zwykle prowadziły biznes bardzo konserwatywnie. Zresztą inna japońska linia, ANA, poszła jeszcze dalej i zainwestowała w PD AeroSpace, firmę z Kraju Kwitnącej Wiśni pracującą nad wahadłowcami kosmicznymi.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj