Rynek

Od idei po rzeczywistość

Raport CSR: Gospodarka w stylu eko

W gdyńskich hipermarketach Tesco odbywają się wycieczki edukacyjne dla najmłodszych w ramach ogólnopolskiego programu Od uprawy do potrawy. W gdyńskich hipermarketach Tesco odbywają się wycieczki edukacyjne dla najmłodszych w ramach ogólnopolskiego programu Od uprawy do potrawy.
Przybywa firm, dla których ograniczenie zastosowania surowców w procesie produkcji czy ponowne wykorzystanie odpadów staje się standardem prowadzenia biznesu. Ale efektywność tych działań w dużym stopniu zależy nie tylko od wprowadzanych regulacji prawnych, ale przede wszystkim od świadomości konsumentów, ważnego ogniwa w nowym modelu gospodarki o obiegu zamkniętym.
Magdalena Brzezińska, kierownik ds. korporacyjnych Grupy Żywiec SA Magdalena Brzezińska, kierownik ds. korporacyjnych Grupy Żywiec SA
Partner merytoryczny rapotumateriały prasowe Partner merytoryczny rapotu
Ewa Gayny, dyrektor ds. relacji zewnętrznych, Polska i kraje bałtyckie (grupa spółek DANONE)Krzysztof Kuczyk Ewa Gayny, dyrektor ds. relacji zewnętrznych, Polska i kraje bałtyckie (grupa spółek DANONE)
Partner merytoryczny rapotu Partner merytoryczny rapotu
Jacek Siwiński, prezes VELUX PolskaAgnieszka Murak Jacek Siwiński, prezes VELUX Polska
Partner merytoryczny rapotu Partner merytoryczny rapotu
Partner merytoryczny rapotu Partner merytoryczny rapotu

W dotychczasowym, linearnym modelu produkcji i konsumpcji opartym na schemacie: wyprodukuj, zużyj, wyrzuć, wzrost gospodarczy był bezpośrednio skorelowany ze zużyciem zasobów. Ten model wzrostu obowiązuje w zasadzie od czasów pierwszej rewolucji przemysłowej, która dzięki włączeniu maszyny parowej istotnie podniosła produktywność i umożliwiła szybszy przyrost PKB. Przez całe dekady wyczerpywały się zasoby i surowce naturalne, powodując jednocześnie wzrost odpadów porzucanych na ziemi oraz w oceanach, niszczenie siedlisk i naturalnych ekosystemów zdolnych do odradzania się. Według szacunków UNEP (United Nations Environment Programme – Program Narodów Zjednoczonych ds. Środowiska) pomiędzy 2010 a 2030 r. nastąpi podwojenie wykorzystania surowców nieodnawialnych na świecie. Zrozumienie tempa wykorzystania i niszczenia środowiska naturalnego przez człowieka, a jednocześnie przyrost liczby ludności na świecie, utrata setek gatunków zwierząt i roślin oraz policzalny czas, który pozostał do wyczerpania się wielu złóż zasobowych, doprowadziły do opracowania nowego podejścia, jakim jest gospodarka o obiegu zamkniętym.

To model, gdzie możliwe jest oderwanie wzrostu gospodarczego od zużycia większej ilości zasobów, ponieważ wartość materiałów i surowców będących w obiegu jest utrzymywana, a one same nie są marnotrawione, lecz ponownie wielokrotnie wykorzystywane w procesie produkcyjnym.

Od odpadów po rynki kapitałowe

W praktyce gospodarka o obiegu zamkniętym nie jest możliwa do wprowadzenia i utrzymania bez ścisłych regulacji. Nie chodzi tu jednak o porzucanie zasad wolnego rynku, a raczej o umiejętne wykorzystanie wielu narzędzi i mechanizmów, odwołujących się do znanych w teorii ekonomii zachowań podmiotów funkcjonujących na rynku. Dlatego też jesteśmy obecnie świadkami aktywności Komisji Europejskiej w zakresie proponowanych regulacji, map drogowych i strategii, które raczej wcześniej niż później istotnie zmienią nasze życie i sposób produkcji oraz konsumpcji.

Pierwsze propozycje regulacji Komisji Europejskiej skupiały się głównie na odpadach. Wprowadzono ścisłą hierarchię postępowania z odpadami, proponując nawet, że 70 proc. wprowadzanych na rynek opakowań powinno trafić do recyklingu i ponownego użycia. Co dla wielu krajów – w tym także dla Polski – wydaje się warunkiem niemożliwym do spełnienia. Okazało się jednak, że odpady to dopiero początek. W 2016 r. w związku z koniecznością znalezienia środków na pokrycie kosztów inwestycji niezbędnych dla wdrożenia zmian KE powołała grupę ekspercką do wypracowania rozwiązań dotyczących funkcjonowania sektora finansowego, który w kryteriach ocen planowanych inwestycji powinien uwzględniać czynniki środowiskowe, czyli nie decydować się na finansowanie takich przedsięwzięć, których działalność może negatywnie wpływać na środowisko naturalne.

Równolegle z rekomendacjami dotyczącymi rynków finansowych realizowano szereg działań dotyczących wykorzystania tworzyw sztucznych. Jednym z głównych celów stało się znalezienie równowagi pomiędzy funkcjonalnością i efektywnością kosztową plastiku a negatywnymi efektami zewnętrznymi, wynikającymi z jego powszechnego stosowania. Wyspa powstała z odpadów z tworzyw sztucznych, która uformowała się pomiędzy Hawajami a Kalifornią, ma już powierzchnię porównywalną do trzykrotności powierzchni Francji, a masa tych zużytych produktów i opakowań plastikowych wynosi około 100 tys. ton. – Jeżeli nie zmienimy metod produkcji i sposobów wykorzystywania tworzyw sztucznych, do roku 2050 w oceanach będzie więcej plastiku niż ryb – powiedział Frans Timmermans, wiceprzewodniczący KE, prezentując w styczniu tego roku pierwszą w historii ogólnoeuropejską strategię w dziedzinie tworzyw sztucznych. Przewiduje ona m.in., że do 2030 r. wszystkie opakowania z tworzyw sztucznych na rynku UE będą nadawać się do recyklingu. Obecnie w Europie wytwarza się 25 mln ton odpadów z tworzyw sztucznych, z których mniej niż 30 proc. trafia do ponownego przetworzenia.

Zmiany na poziomie państw

Strategia już jest, ale jej realizacja przez poszczególne kraje członkowskie UE może być różna. Można czekać na finalne akty prawne i jednocześnie maksymalnie wykorzystywać czas niezbędny do dostosowania się do zmian albo, wiedząc, w jakim kierunku one zmierzają, wychodzić naprzeciw tym zmianom, implementując niezbędne przepisy i zawczasu zapewniając fundusze na inwestycje związane z realizacją strategii o obiegu zamkniętym na poziomie kraju. To drugie podejście widoczne jest m.in. w Finlandii i w Holandii, gdzie nie tylko rząd jest zainteresowany wprowadzaniem zmian, ale także poszczególne przedsiębiorstwa i sami obywatele. Strategia na wyczekanie dominuje w krajach o dochodzie poniżej średniego unijnego, w tym między innymi w Polsce. Podejmowane działania są fragmentaryczne albo nie przywiązuje się do nich zbyt dużej wagi, przez co giną w innych aktualnie priorytetowych działaniach rządów. Wydaje się, że nieuchronność nadchodzącej zmiany jeszcze nie przebiła się tam do powszechnej świadomości.

Odpowiedzialny przedsiębiorca

Jednak brak przepisów wdrożeniowych na poziomie kraju członkowskiego nie powinien usypiać czujności przedsiębiorców. Gospodarka o obiegu zamkniętym może być świetnym celem do szukania i wdrażania innowacji, a te firmy, które jako pierwsze dostrzegą w zmianach szanse na odróżnienie się od konkurencji, szybko zdobędą przewagę. Zwłaszcza że zmiany mogą dotyczyć wielu obszarów funkcjonowania przedsiębiorstwa, nie tylko samej produkcji, która w niektórych zakładach jest już całkiem dobrze zoptymalizowana, ale również w dystrybucji i sprzedaży. W skali Europy przejście na gospodarkę o obiegu zamkniętym może przyczynić się do oszczędności na poziomie 600 mld euro rocznie, co stanowi 8 proc. rocznych obrotów europejskich przedsiębiorstw.

Dla funkcjonowania przedsiębiorstwa gospodarka o obiegu zamkniętym oznacza w pierwszej kolejności zmianę jego modelu biznesowego. Być może wytwórca pralek nie powinien ich sprzedawać, a na przykład leasingować na określonych zasadach i warunkach, a gdy czas wynajmu się skończy i zejdzie się to z kresem żywotności urządzenia, trafi ono ponownie do przedsiębiorstwa, które mogłoby wszystkie wartościowe surowce powtórnie wykorzystać. Skoro możemy wypożyczać już rowery, samochody, sprzęt ogrodowy, to dlaczego nie pójść dalej i robić tak np. z ubraniami, torebkami, telefonami komórkowymi, sprzętem RTV? A wszystko po to, by istotnie ograniczyć generowanie odpadów, by produkt nie stawał się odpadem, tylko mógł być ponownie użyty (jako nieco inny produkt) lub rozebrany na elementy pierwsze, by na nowo móc go zawrócić do obiegu. Takie pomysły już mają miejsce i są całkiem szeroko znane wśród konsumentów. Znane marki odzieżowe chwalą się, że do produkcji niektórych kolekcji wykorzystują surowce z recyklingu. Organizują akcje i zbierają stare lub niemodne ubrania dostarczane przez klientów do sklepów, w zamian dają im rabat lub bon na nowe zakupy.

Inny przykład dużej firmy produkującej obuwie sportowe, która prowadzi program zbierania zużytego obuwia z rynku, a następnie materiał uzyskany ze spodów wykorzystuje do wykładania placów zabaw. Jak dotąd firma ta wyłożyła już tym surowcem obszar wielkości Manhattanu.

Inni producenci – także w Polsce – wykorzystują w procesie produkcji np. cementu jako paliwo alternatywne odpady przemysłowe i komunalne zamiast węgla. W efekcie spalania w bardzo wysokich temperaturach i specjalnych kotłach następuje 100-proc. rozkład odpadów bez takich pozostałości jak popiół czy żużel.

Przedsiębiorcy muszą zdawać sobie sprawę, że jeśli w porę nie zrozumieją zasad gospodarki o obiegu zamkniętym i nie będą w stanie sami wykorzystać tej idei w prowadzeniu działalności, może ich spotkać przykra niespodzianka. Kiedy regulacje wejdą w życie, wdrażanie na szybko koniecznych zmian nie umożliwi osiągnięcia oczekiwanych korzyści. Tym bardziej gdy konkurencja już w tym modelu działa.

Świadomy i wyedukowany konsument

W gospodarce o obiegu zamkniętym gigantyczna odpowiedzialność spoczywa również na konsumencie. To on podejmuje decyzję o zakupie produktu czy skorzystaniu z usługi firmy dbającej o środowisko lub nie. To on potem decyduje o sposobie wykorzystania produktu, to on ulega modom, trendom, by na końcu decydować o tym, co z nim zrobi i po jakim czasie. Może być z jednej strony motorem pozytywnej zmiany, ale też jego hamulcowym.

Wprowadzenie opłaty recyklingowej od lekkich torebek foliowych, która weszła w życie w Polsce od początku tego roku, pokazuje, jak skuteczne mogą być proste regulacje. Szacuje się, że w Irlandii w ciągu pierwszego roku obowiązywania podobnej ustawy zużycie takich toreb spadło o 80 proc. W Polsce brakuje danych, jakie ilościowe efekty osiągnięto przez pierwsze trzy miesiące obowiązywania tej opłaty, ale w sklepach już widać zmiany. Konsumenci przychodzą z własnymi torbami wielokrotnego użytku, rozumiejąc, że to nie tylko kwestia kilkudziesięciu groszy, ale także sprawa powstających odpadów. Zadziałał zwykły mechanizm cenowy wraz z odpowiednim przekazem, o który wiele sieci handlowych zadbało.

Podobnie może się wydarzyć, gdy system rozszerzonej odpowiedzialności producenta zacznie lepiej funkcjonować i gdy wyborowi towarów będzie towarzyszyła nie tylko reklama, ale rzetelna informacja dotycząca możliwości i kosztów związanych z jego recyklingiem. Ale nie musimy czekać na istotne nowelizacje w prawie, by zmieniać zachowania. Proste działania można podejmować już, a podnoszenie świadomości i edukacji jest najlepszym sposobem na złe nawyki. Jako konsumenci zacznijmy od kategorycznego unikania jednorazowo stosowanych produktów i opakowań, które łatwo można zastąpić lub zupełnie wyeliminować z użycia: wielowarstwowych kubków do kawy, styropianowych opakowań dań na wynos, słomek do napojów. Nośmy wodę (w wielu miastach może być prosto z kranu) ze sobą w wielorazowych butelkach, kanapki do szkoły pakujmy dzieciom w wielorazowe pudełka lub w zwykły papier. Wybierajmy produkty, które są opakowane w prosty sposób, bez zbędnych dodatkowych upiększaczy, które nie dość, że zwiększają cenę towaru, to generują dodatkowy problem w postaci odpadu. Jak choćby niektóre pasty do zębów czy kremy pakowane w nikomu niepotrzebne dodatkowe pudełko, czasami owinięte w plastikową folię.

Nieuchronne zmiany

Jednak aby wdrożyć w życie idee gospodarki o obiegu zamkniętym, potrzebne jest zaangażowanie różnych podmiotów na wielu płaszczyznach. Na początek konieczne są ambitne cele na poziomie UE, później rozwiązania wykonawcze na poziomie krajów członkowskich. Dotychczasowe kroki Brukseli pokazują, że jest to plan spójny, zaplanowany na kilka lat, ale niepozostawiający złudzeń co do jego celu. To, gdzie w ramach tych zmian będzie Polska, zależy w dużej mierze od nas samych. Jako konsumenci powinniśmy zacząć od zrozumienia tego procesu i zgodnie wdrażać go w nasze codzienne życie. Równocześnie jako obywatele mamy prawo domagać się zmian na poziomie przyjmowanych polityk i zachęt finansowych wspierających najlepsze rozwiązania w naszym kraju. Jako przedsiębiorcy mamy szanse wykorzystać zmieniające się otoczenie do zdobycia przewag konkurencyjnych. Każdy może tutaj zyskać.

JULIA PATORSKA
lider zespołu analiz ekonomicznych, DELOITTE

WSPÓŁPRACA ZOFIA LEŚNIEWSKA

***

Magdalena Brzezińska kierownik ds. korporacyjnych Grupy Żywiec SA

Od ziarna do baru

Niezależnie od stylu i rodzaju piwo powstaje w naturalnym procesie warzenia, w którym od lat biorą udział trzy składniki: woda, słód i chmiel. Aby mogły się nim cieszyć kolejne pokolenia, dla Grupy Żywiec kluczowe jest zachowanie najlepszych walorów środowiska naturalnego. Dlatego też strategia zrównoważonego rozwoju realizowana jest w firmie według filozofii gospodarki obiegu zamkniętego – na różnych etapach powstawania piwa: od produkcji ziarna aż do konsumpcji w barze.

Już na etapie tworzenia receptury dbamy o to, aby surowce do warzenia piwa były pozyskiwane w sposób zrównoważony. Współpracujemy więc z certyfikowanymi dostawcami, jak również zamawiamy składniki do produkcji piwa od lokalnych wytwórców. W należących do Grupy Żywiec browarach już niemal w ogóle nie powstają odpady, a pozostałości procesu warzenia, takie jak młóto browarniane czy gęstwa drożdżowa, są w 100 proc. wykorzystywane w rolnictwie.

W swoich browarach firma stale optymalizuje procesy biznesowe, aby zmniejszać zużycie wody i energii. Od 2008 r. zużycie wody zmniejszyło się o 6,4 proc., a energii o 7 proc.

Nie zapominamy też o opakowaniach. Większość piwa warzonego w browarach Grupy Żywiec trafia na rynek w butelkach zwrotnych. Aby skuteczniej odzyskiwać je z rynku, jako pierwsza firma z branży zdecydowaliśmy się na podniesienie kaucji na to opakowanie z 35 do 50 gr. Stworzyliśmy tym samym nowy standard w branży i zachętę dla konsumentów do ekologicznej postawy. W efekcie w ciągu roku odzyskaliśmy 20 mln butelek więcej, co oznaczało aż 5,5 tys. ton niższą emisję CO2 w środowisku.

Dodatkowo firma stara się minimalizować ilość wykorzystywanych surowców już na etapie projektowania opakowań. Zmniejszenie wagi szklanej butelki o 39 g pozwoliło nam zaoszczędzić 750 ton szkła rocznie. Do produkcji puszek zużywane jest o 200 ton mniej aluminium, a zmniejszenie kontretykiety na wszystkich markach oraz tzw. krawatki na butelkach piw Warka, pozwoliło zaoszczędzić ponad 2 mln m kw. papieru, co odpowiada wielkości 284 boisk piłkarskich. Chociaż jako producent czerpiemy z tradycji i natury, to równolegle wdrażamy wiele innowacji, dzięki którym nasi konsumenci mogą cieszyć się doskonałym piwem z korzyścią dla środowiska naturalnego.

***

Ewa Gayny dyrektor ds. relacji zewnętrznych, Polska i kraje bałtyckie (grupa spółek DANONE)

Dla zdrowia planety – działania grupy spółek DANONE

Gospodarka w obiegu zamkniętym jest wyzwaniem dla przedsiębiorców, a jednocześnie niezwykle istotnym kierunkiem w zrównoważonym rozwoju. Z takiego założenia wychodzi grupa spółek DANONE, które jako firmy odpowiedzialne społecznie od lat kierują się strategią zrównoważonego rozwoju i podejmują działania pozytywnie wpływające na polską gospodarkę, społeczeństwo oraz środowisko naturalne. Efekty tych działań podsumowaliśmy w pierwszym wspólnym raporcie wpływu spółek, jednocześnie ogłaszając zobowiązania na rzecz zdrowia i natury. Wierzymy bowiem, że zdrowie planety przekłada się na wartościową żywność. Jedno nie może istnieć bez drugiego. Jednym ze zobowiązań jest zrównoważony rozwój opakowań, co przekłada się m.in. na poszukiwanie nowoczesnych materiałów oraz wspieranie gospodarki obiegu zamkniętego poprzez ciągłe zwiększanie poziomu odzysku i recyklingu tworzyw sztucznych. Podjęliśmy już konkretne działania w tym kierunku. W ramach tegorocznej, jubileuszowej, X edycji programu „Po stronie natury” Żywiec Zdrój – jedna ze spółek DANONE – wprowadziła specjalną serię 2 mln butelek wody niegazowanej Żywiec Zdrój. Butelki te w 100 proc. nadają się do recyklingu, a dodatkowo w 50 proc. zrobione są z surowca wtórnego tzw. rPET. Wprowadzenie na rynek tak innowacyjnej butelki jest dla nas kolejnym krokiem milowym w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju. Zastosowanie rPET oznacza możliwość ponownego użycia wykorzystanego wcześniej surowca, a tym samym ograniczenie emisji CO2 podczas produkcji nawet do 43 proc. Jako grupa spółek DANONE zaangażowanie w ochronę klimatu rozumiemy – w skali całej naszej działalności na świecie – jako konsekwentne wprowadzanie zmian na wielu płaszczyznach. Dlatego w ciągu ostatnich 10 lat zmniejszyliśmy emisję gazów cieplarnianych o 40 proc. w całym cyklu życia produktu. Naszym kolejnym ambitnym celem jest redukcja o połowę naszego śladu węglowego do roku 2030, a do roku 2050 zerowa emisja netto CO2 we wszystkich obszarach działalności DANONE na świecie – w te działania wpisuje się też grupa spółek DANONE w Polsce. Spółki prowadzą również działania na rzecz ochrony zasobów naturalnych – przykładem jest wspomniany już program „Po stronie natury”, realizowany przez Żywiec Zdrój. W ramach tego programu od 10 lat sadzimy drzewa, co pozwala chronić naturalne zasoby wody, by mogły korzystać z nich obecne i przyszłe pokolenia.

***

Jacek Siwiński prezes VELUX Polska

Bądź eko i oszczędzaj

Ekologia, zrównoważony rozwój czy gospodarka obiegu zamkniętego (GOZ) to pojęcia, które trwale wpisały się w rozwój nowoczesnego biznesu na całym świecie. Wiele firm aktywnie włącza się w popularyzację rozwiązań ograniczających wpływ przemysłu na środowisko. W ostatnich tygodniach eksperci firmy VELUX zakończyli pracę w ramach grupy roboczej Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, której celem było opracowanie założeń do „Mapy drogowej transformacji w kierunku gospodarki obiegu zamkniętego”. Materiał będący efektem prac zespołu właśnie przeszedł konsultacje społeczne i proces uzgodnień międzyresortowych i mam nadzieję, że wkrótce stanie się oficjalnym dokumentem rządowym. Oczywiście samo przyjęcie „Mapy drogowej” nie zmieni sytuacji, ale dokument ten wskaże kierunek, w jakim powinni podążać przedsiębiorcy, aby rozwijać się, przy jednoczesnym poszanowaniu środowiska.

Spółki z Grupy VELUX od początku swojej działalności w Polsce realizują ideę zrównoważonego rozwoju w praktyce. Wynalazca współczesnego okna dachowego i założyciel firmy VELUX Villum Kann Rasmussen już w latach 60. stworzył i wdrażał koncepcję Przedsiębiorstwa Modelowego, zgodnie z którą Grupa VELUX każdego dnia tworzy produkty potrzebne społeczeństwu, jednocześnie dbając o klientów, dostawców, pracowników i pozostałych interesariuszy lepiej niż inne firmy. Firma modelowa dużą wagę przywiązuje także do ochrony zasobów, z których korzysta. Dlatego między innymi Grupa VELUX realizuje strategię, której celem jest obniżenie własnej emisji CO2 o połowę w okresie 2007–20. Istotną częścią działań podejmowanych w ramach realizacji tej strategii są projekty z obszaru szeroko rozumianej gospodarki obiegu zamkniętego. W 2017 r. w fabryce VELUX w Namysłowie został uruchomiony system grzewczy, który generuje ciepło do ogrzewania hal z produktu ubocznego z obróbki drewna, jakim są wióry i pyły drzewne. To trzecia i ostatnia tego typu instalacja w polskich fabrykach VELUX. Dzięki inwestycji fabryka zredukowała własną emisję CO2 oraz jest w stanie wykorzystać 99,6 proc. produktów ubocznych z obróbki drewna. Ta inwestycja udowadnia też, że GOZ przynosi wymiernie korzyści biznesowe. Dzięki inwestycjom w biobojlery uzyskano większą niezależność i bezpieczeństwo energetyczne i 80-proc. redukcję zużycia gazu ziemnego. To dobry przykład, który pokazuje, że wkomponowanie GOZ w strategie firmy i jej cały model funkcjonowania pozwala osiągać dodatkowe efekty biznesowe przy pełnym poszanowaniu środowiska i zasad zrównoważonego rozwoju. Inwestycja została też wyróżniona w konkursie Stena Circular Economy Award – Lider Gospodarki Obiegu Zamkniętego.

***

Od Londynu po Gdynię

Jak sprawić, by globalna strategia CSR marki przekładała się na pozytywne efekty, które może odczuć każdy z jej klientów? Wystarczy być aktywnym wszędzie tam, gdzie firma jest obecna. Nawet jeśli to niemal 400 placówek w skali kraju.

Tesco, w ramach globalnej strategii działań, skupia się m.in. na poprawie zdrowia, przeciwdziałaniu marnowaniu żywności i wspieraniu lokalnych społeczności. Wszystkie te aktywności, spójne dla firmy na całym świecie, są widoczne i namacalne na poziomie lokalnym w dziesiątkach polskich miast i regionów. Sprawdźmy, jakie korzyści przynoszą mieszkańcom Gdyni.

Decydujesz, pomagamy

Tesco wspiera swoich pracowników i klientów w ich najbliższym otoczeniu m.in. poprzez realizację programu Decydujesz, pomagamy. Łącznie, w ciągu trzech edycji, Tesco wraz z Fundacją Tesco, przy współpracy z klientami i lokalną społecznością, wsparło ponad 400 projektów, przekazując na ich realizację 2,15 mln zł. Jednym z nich jest projekt gdyńskiego oddziału PCK, który zdobył grant w II edycji programu. W ramach projektu członkowie PCK zorganizowali szkolenia z pierwszej pomocy, w których udział wzięły dwie placówki oświatowe: Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 5 oraz Szkoła Podstawowa nr 16. Uczestnicy szkolenia pozyskali nową wiedzę oraz umiejętności radzenia sobie w sytuacjach zagrożenia życia.

Od uprawy do potrawy

W gdyńskich hipermarketach Tesco przy ul. Kcyńskiej 27 i Nowowiczlińskiej 35 odbywają się wycieczki edukacyjne dla najmłodszych w ramach ogólnopolskiego programu Od uprawy do potrawy. Podczas wycieczek edukacyjnych – Ekspedycji do sklepów Tesco – Społecznicy, odpowiednio przygotowani merytorycznie pracownicy sklepów, edukują uczniów w zakresie pochodzenia żywności oraz zdrowego odżywiania. Zdaniem Barbary Szczęśniak, społeczniczki Tesco, największym zainteresowaniem podczas Ekspedycji cieszył się dział owoców i warzyw. Okazało się, że większość produktów to dla młodych konsumentów nowość. Duża grupa uczniów zobaczyła i smakowała po raz pierwszy np. kalarepę, seler naciowy czy liczi. Dla wielu dużym zaskoczeniem była informacja, że natka rzodkiewki jest również jadalna albo że ogórek to 96 proc. wody.

Kochaj jedzenie, nie marnotrawienie

Polska zajmuje 5. miejsce w Europie pod względem ilości marnowanej żywności. To aż 9 mln ton rocznie. Walka z marnowaniem żywności stała się jednym z priorytetów firmy. Kluczowym programem jest przekazywanie nadwyżek żywności ze sklepów Tesco do lokalnych Banków Żywności oraz innych organizacji pozarządowych. We wspomnianej Gdyni – z dwóch hipermarketów – do lokalnych NGO trafia średnio 2,5 tony żywności miesięcznie. To ilość wystarczająca do przygotowania 5 tys. posiłków. Tesco wprowadziło także ofertę Perfectly Imperfect – warzywa i owoce o nieregularnych kształtach czy nieperfekcyjnym wyglądzie – do wszystkich hipermarketów w kraju, by pomóc w zmniejszaniu strat żywności bezpośrednio u jej producentów.

Reklama

Czytaj także

Historia

Rozmowa z Davidem Martelo, uczestnikiem rewolucji goździków

O portugalskiej rewolucji goździków sprzed 45 lat opowiada jej uczestnik David Martelo.

Krzysztof Kubiak, Tadeusz Zawadzki
23.04.2019
Reklama