Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Rynek

Świętowanie w dobrym celu

Arkadiusz Krasnodębski Arkadiusz Krasnodębski Sebastian Dąbrowski / materiały prasowe
Rozmowa z Arkadiuszem Krasnodębskim, partnerem zarządzającym Dentons, największej międzynarodowej kancelarii w Polsce, o działaniach społecznych jako sposobie na świętowanie jubileuszu.
Mural autorstwa Piotra Młodożeńca.Good Looking Studio, Michał Dziurkowski Mural autorstwa Piotra Młodożeńca.
Przystanki Wiedzy.materiały prasowe Przystanki Wiedzy.
Skarby Powiśla.materiały prasowe Skarby Powiśla.
Tomek Sikora podpisujący swoje prace podczas wernisażu.AKPA Tomek Sikora podpisujący swoje prace podczas wernisażu.

Dentons świętuje w tym roku trzydzieści lat obecności na polskim rynku w niecodzienny sposób, bo pod hasłem #1YearChallenge. Co to takiego?
ARKADIUSZ KRASNODĘBSKI: – Rzuciliśmy wyzwanie tradycyjnym sposobom świętowania ważnych, firmowych okazji. To już nie czas na gale i rauty. Z okazji swojego święta postanowiliśmy nie czekać na prezenty, ale dać od siebie coś dobrego i pożytecznego, w jak najszerszym gronie.

Skąd taki pomysł?
Dwa lata temu przeprowadziliśmy się z centrum finansowego do zrewitalizowanej Elektrowni Powiśle. Teraz podobne decyzje podejmują też inne firmy prawnicze. Powiśle to nieoczywista część miasta – kiedyś niedoceniane, dziś dumne z barwnej historii, pełne młodej energii. Spędzamy tu mnóstwo czasu, nie tylko w pracy. Mocno wrastamy w tkankę miasta i chcieliśmy zaakcentować naszą obecność na Powiślu, za którym przepadamy. Poza tym w zespole mamy wiele młodych osób, dla których mądre inicjatywy społeczne są ogromnie ważne. Argumentem za inną formą naszych obchodów niż jednorazowa kosztowna impreza była też sytuacja pandemiczna. Uznaliśmy, że organizowanie wielkiego balu dla zespołu i klientów nie przystaje do trudnej rzeczywistości. Tradycyjną formułę zastąpiliśmy modelem partycypacyjnym.

Jaki charakter miały inicjatywy w ramach #1YearChallenge?
Bardzo zróżnicowany, ale łączyło je wyjście na zewnątrz, poza krąg najbliższych interesariuszy kancelarii. To nowość w naszej branży. Poza tym wszystkie projekty były związane z wartościami, które uważamy za ważne – takimi, jak choćby współpraca, pasja czy dalekowzroczne myślenie. To było święto całego zespołu, dlatego poszczególne projekty były wymyślane i tworzone przez naszych pracowników i współpracowników.

Jaki był pierwszy z nich?
Nazwaliśmy go D’Art Society. Uczestniczyli w nim młodzi artyści, ale też uznani twórcy. Pracowali oni przez kilka miesięcy w tandemach, tworząc obrazy. Połączyliśmy pokolenia, wrażliwości i perspektywy. Finałem projektu był wspólny wernisaż i aukcja na cele charytatywne. Jako prawnicy doradzamy klientom m.in. w sprawach związanych z własnością intelektualną – dlatego zorganizowaliśmy otwarte webinaria poświęcone prawu autorskiemu i zasadom inwestowania w sztukę. Twórcy nie zawsze mają w tej kwestii pełną wiedzę, a jest ona im potrzebna, aby mogli zadbać o swoje interesy.

Jakie były inne inicjatywy?
Przeróżne, na przykład w ramach akcji „Przystanki wiedzy”, poprzez kampanię na wiatach autobusowych, zachęcaliśmy mieszkańców Warszawy do poznania przysługujących im praw i swobód obywatelskich. Nasze prawniczki i prawnicy przygotowali szereg materiałów dotyczących praw człowieka. Z kolei pod hasłem „Skarbów Powiśla” prezentowaliśmy wyjątkowych mieszkańców tej dzielnicy – zarówno żyjących, jak i tych, których już z nami nie ma. A nasz sąsiad, laureat NIKE Mariusz Szczygieł, napisał specjalnie dla nas przewodnik po swoich ulubionych miejscach na Powiślu.

Czy inne przedsięwzięcia też były związane z tą dzielnicą?
Tak, na przykład projekt „Jeszcze raz”, zachęcający do recyklingu i mądrego wykorzystywania przedmiotów. W jego ramach pomogliśmy Powiślańskiej Fundacji Społecznej, remontując i wyposażając prowadzoną przez nią poradnię dla ofiar przemocy. Cały czas można oglądać w Elektrowni Powiśle wystawę „Moje Miasto”, na której zaprezentowaliśmy zdjęcia wykonane przez piątkę wybitnych fotografów: Tadeusza Rolkego, nestora polskiej fotografii, Agatę Grzybowską, fotoreporterkę i korespondentkę wojenną, Chrisa Niedenthala, laureata World Press Photo, Tomka Sikorę, autora prestiżowych kampanii reklamowych, oraz Andrzeja Świetlika, współtwórcę grupy awangardowo-anarchistycznej Łódź Kaliska. Powiśle kipi twórczą energią.

Czy projekt #1YearChallenge był ograniczony tylko do Powiśla?
Nie, jego symbolem jest na przykład mural wykonany przez Piotra Młodożeńca, który ozdobił jedną z najbardziej charakterystycznych ścian miasta, blisko stacji metra Politechnika w Śródmieściu. To dokładnie dwieście pięćdziesiąt metrów kwadratowych sztuki w jednym z najbardziej uczęszczanych punktów komunikacyjnych stolicy.

Byli państwo siłą sprawczą inicjatyw, ale nie zabrakło również partnerów.
Oczywiście. Szczególnie cenna była współpraca z władzami dzielnicy Śródmieście. Nawiązaliśmy również szereg kontaktów sąsiedzkich, na przykład z Powiślańską Fundacją Społeczną czy Habitat for Humanity Poland.

Rok powoli się kończy, a wraz z nim państwa projekty. Co po nich pozostanie?
Na przykład prace fotograficzne. Chcemy się nimi dzielić przy okazji różnych przedsięwzięć. Pracujemy nad stałą wystawą. Będziemy również promować w naszym zespole kolejne, nieoczywiste pomysły nakierowane na nasze powiślańskie sąsiedztwo. Uważam, że mamy nie tylko przywilej, ale i obowiązek wspierania swojego otoczenia. Wyjątkowo udany projekt D’Art Society będzie mieć drugą edycję w 2022 roku. Uważamy, że warto dalej promować i wspierać młodych artystów.

Jaki z państwa perspektywy jest bilans #1YearChallenge?
Na pewno cieszymy się z wielu pozytywnych sygnałów od lokalnej społeczności Powiśla. Staraliśmy się poprzez te inicjatywy odejść od stereotypu prawników największej międzynarodowej kancelarii zamkniętych na szczycie szklanej wieży. Bardzo się cieszę, że zrezygnowaliśmy z kosztownego balu na rzecz tak wielu fascynujących projektów. Z pewnością udało nam się zrealizować cel, jaki postawiliśmy sobie rok temu. A było nim dzielenie się doświadczeniami, dyskutowanie, uczenie się od siebie nawzajem. Dziś trzeba ze sobą współpracować, szukać nowych dróg, wspierać się wzajemnie. I być otwartym na to, co mówią do nas młodzi.

Polityka 50.2021 (3342) z dnia 07.12.2021; Biznes odpowiedzialny; s. 48
Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Sinéad O’Connor: historia zniszczonej kariery

W dzisiejszej gorącej debacie o „kulturze unieważniania” warto pamiętać o historii. Książkowe wspomnienia Sinéad O’Connor nie pozostawiają wątpliwości, że ją unieważniono całkiem skutecznie.

Bartek Chaciński
20.07.2021
Reklama