Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Rynek

Kupować czy wynajmować?

Uczestnicy debaty: Jarosław Krawczyk, ekspert serwisu nieruchomości Otodom, Maciej Drozd, wiceprezes ds. finansowych w Echo Investment, Piotr Staniszewski, partner w Zespole Nieruchomości kancelarii Dentons, Martin Sobczyk, były korespondent Bloomberga we Frankfurcie nad Menem, ekspert rynku nieruchomości oraz Marcin Słomczyński, partner w White Star Real Estate. Uczestnicy debaty: Jarosław Krawczyk, ekspert serwisu nieruchomości Otodom, Maciej Drozd, wiceprezes ds. finansowych w Echo Investment, Piotr Staniszewski, partner w Zespole Nieruchomości kancelarii Dentons, Martin Sobczyk, były korespondent Bloomberga we Frankfurcie nad Menem, ekspert rynku nieruchomości oraz Marcin Słomczyński, partner w White Star Real Estate. materiały prasowe
Najem instytucjonalny to nowa oferta dla lokatorów, którzy szukają mieszkań na dłużej i o lepszym standardzie. Czy wejście na polski rynek funduszy zarządzających takimi apartamentami skłoni zamierzających kupić nieruchomości do zmiany planów?

Rynek najmu, obejmujący w Polsce ok. 800 tys. lokali, zdominowany jest przez indywidualnych właścicieli. Jednak pojawia się konkurencyjna dla nich oferta za sprawą inwestorów instytucjonalnych, najczęściej dużych, międzynarodowych funduszy. One zaczynają w naszym kraju tworzyć zasoby mieszkań na wynajem, kupując od deweloperów – często nawet przed rozpoczęciem prac budowalnych – całe bloki czy osiedla. – Do niedawna tacy inwestorzy instytucjonalni zajmowali się nieruchomościami biurowymi, logistycznymi czy handlowymi. W ciągu ostatnich dwóch lat doszedł sektor mieszkaniowy. Na razie skala tego zjawiska jest niewielka, jednak w ciągu najbliższych dwóch czy trzech lat zostanie oddanych do użytku sporo takich lokali w największych miastach Polski. Szacujemy, że do końca 2023 r. będzie ich u nas w sumie ok. 33 tys. – ocenia Piotr Staniszewski, partner w Zespole Nieruchomości kancelarii Dentons.

Jaki wpływ na cały rynek najmu może mieć pojawienie się nowych graczy i ich oferty? – Na pewno powstanie ciekawa alternatywa dla tych, którzy nie są zadowoleni z dotychczas wynajmowanych lokali. Często korzystanie z nich podlega różnym ograniczeniom, narzucanym przez właścicieli. Nie można dowolnie urządzać lokalu, mieszkać w nim z kotem czy psem albo oczekiwać regularnych remontów. Zawsze również właściciel może zmienić zdanie i wypowiedzieć umowę najmu, bo nagle lokal zdecyduje się przeznaczyć dla swojego dziecka czy po prostu go sprzedać – mówi Jarosław Krawczyk, ekspert serwisu Otodom.

Najem instytucjonalny ma być pewniejszy i bardziej elastyczny. – My w ramach platformy Resi4Rent naszą ofertę kierujemy przede wszystkim do młodych profesjonalistów. Koncentrujemy się na lokalach mniejszych, o średniej powierzchni 30 m kw., podczas gdy w ofercie standardowej apartamenty mają średnio 50 m kw. Nie zamierzamy konkurować ceną, za to oferujemy konkretny standard. Nasze lokale na wynajem są zawsze umeblowane, można mieszkać w nich, z kim się chce – opisuje Maciej Drozd z Echo Investment.

Część inwestycji kierowana jest do najbardziej wymagających klientów – W naszej ofercie zlokalizowanej na warszawskim Powiślu znajdują się wyłącznie apartamenty premium, o powierzchni od 30 do 135 m kw., wykończone w jednym z trzech stylów: nowojorskim, industrialnym i minimalistycznym. Są w pełni umeblowane, wyposażone w wysokiej klasy sprzęt AGD i gotowe do zamieszkania, dlatego często wybierają je cudzoziemcy pracujący w Warszawie. Oferujemy nie tylko wysoki standard, ale także wiele usług dodatkowych w ramach kompleksu Elektrowni Powiśle – opowiada Marcin Słomczyński, partner w White Star Real Estate.

Nawet jeśli nowa oferta najmu instytucjonalnego będzie się rozwijać powoli, może ona zmienić cały rynek, chociaż raczej nie poprzez wojnę cenową, bo nowi właściciele nie zamierzają jej rozpoczynać. Wychodzą z założenia, że ich mieszkania okażą się atrakcyjne i pożądane dzięki wysokiej jakości, dobrej lokalizacji czy stabilności oferty. – Myślę, że dzięki temu cały rynek najmu w Polsce zacznie się profesjonalizować na wzór niemiecki. Zostaną jasno określone wymagania wobec klienta, ale też obowiązki właściciela. Standardem stanie się prześwietlenie sytuacji finansowej starającego się o najem – przewiduje Martin Sobczyk, były korespondent Bloomberga we Frankfurcie nad Menem, ekspert rynku nieruchomości.

Pewne zmiany już możemy zaobserwować. – W naszym serwisie wprowadziliśmy na przykład certyfikat najemcy Otodom, który potwierdza wiarygodność finansową wynajmującego. Obserwujemy, że podnosi się jakość ogłoszeń, ale także oczekiwania najemców. Wielu z nich przeprowadziło się w trakcie pandemii do lokalu o wyższym standardzie za podobny czynsz, korzystając ze spowolnienia na rynku – opisuje Jarosław Krawczyk z serwisu Otodom. Zatem nowa oferta dopinguje dotychczas wynajmujących do dbania o lepszy standard mieszkań i zadowolenie najemców.

***

Nowe wydanie magazynu SALON od 23 marca.

Polityka 13.2022 (3356) z dnia 22.03.2022; Debata; s. 48
Reklama

Czytaj także

Świat

Gerhard Schröder, towarzysz Putina. Toksyczny związek na dobre i złe

Były kanclerz Gerhard Schröder, który wciąż nie wyrzekł się przyjaźni z gospodarzem Kremla, jest symbolem wszystkich niemieckich problemów z Rosją. Ale wcale nie najgorszym.

Marek Orzechowski
19.05.2022
Reklama