Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Budowlane odmrożenie

Kto marzy o domu, może trochę odetchnąć. Ceny się uspokoiły, rośnie zdolność kredytowa

Jedna z najważniejszych decyzji inwestorskich dotyczy wyboru okien. Jedna z najważniejszych decyzji inwestorskich dotyczy wyboru okien. materiały prasowe
Stabilizacja cen materiałów budowlanych i powoli rosnąca zdolność kredytowa – kto marzy o własnym domu, ten może patrzeć w przyszłość z nieco większym optymizmem. Na co zwrócić uwagę, projektując swoje miejsce na ziemi?

Wiosna to tradycyjnie czas rozpoczynania inwestycji budowlanych. Ostatnie lata nie były jednak łaskawe dla tych, którzy starali się urzeczywistnić marzenia o własnym domu jednorodzinnym. Najpierw pandemia, a potem wojna w Ukrainie zdestabilizowały rynek. Ceny materiałów budowlanych gwałtownie rosły, a część pracujących na budowach wróciło do swojej ojczyzny, by bronić jej przed rosyjskim agresorem. W międzyczasie Rada Polityki Pieniężnej znacząco podniosła stopy procentowe, co bardzo ograniczyło dostęp do kredytów. Niektórzy inwestorzy, w obliczu splotu tak niekorzystnych okoliczności, byli nawet zmuszeni przerwać prace. Inni znacząco je spowolnili, aby nie stracić płynności finansowej.

Miejmy nadzieję, że ten rok przyniesie tak wyczekiwaną stabilizację. Stopy procentowe spadły nieznacznie jesienią (łącznie o punkt procentowy), a w ostatnich miesiącach nie są zmieniane przez Radę Polityki Pieniężnej. Wiele wskazuje na to, że tak będzie przez cały rok, więc oprocentowanie kredytów hipotecznych pozostanie wysokie. Jednak dzięki rosnącym wynagrodzeniom poprawia się stopniowo zdolność kredytowa większości Polek i Polaków.

Uspokojenie obserwujemy również na rynku materiałów budowlanych. Jak pokazują dane grupy PSB Handel, w lutym tego roku były one średnio o 3 proc. tańsze niż w lutym 2023 r. Większe wydatki niż przed rokiem dotyczą pięciu grup towarowych. Najbardziej zdrożały cement i wapno (aż o 12 proc.), mniejsze podwyżki dotknęły farby, lakiery, chemię budowlaną i sprzęty AGD. Za to spadki cen wystąpiły w przypadku 15 grup. Najbardziej, bo aż o jedną czwartą, staniały płyty OSB, które jeszcze niedawno były wśród liderów drożyzny. Mniej płacimy też m.in. za wykończenia i izolacje termiczne (o 10 proc.), za dachy i rynny (8 proc. w dół), ściany i kominy (minus 7 proc.) oraz oświetlenie, narzędzia i sprzęt kuchenny czy łazienkowy.

Dzięki ogólnej poprawie nastrojów (inflacja znacząco spadła, odbudowuje się stopniowo nasza siła nabywcza, do Polski znów płyną pieniądze z Unii, wielkie nadzieje wiążemy z odblokowaniem Krajowego Planu Odbudowy) część inwestorów odmraża projekty, a inni decydują się je rozpocząć. Jak pokazują najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego, w lutym tego roku inwestorzy indywidualni zaczęli prace przy budowie prawie 6 tys. domów. To wynik o prawie 50 proc. lepszy niż w lutym 2023 r. W całym poprzednim roku rozpoczęto niespełna 70 tys. takich inwestycji – aż o 15 proc. mniej niż w 2022 r. Wiele wskazuje na to, że ten rok przyniesie ożywienie w budownictwie zarówno wielo-, jak i jednorodzinnym.

Spróbowaliśmy zebrać w poradniku informacje o różnych nowoczesnych rozwiązaniach i sugestie, na co zwrócić uwagę przy stawianiu domu lub jego gruntownej rewitalizacji. Z powodu wysokich cen energii zarówno nowe, jak i remontowane budynki muszą przede wszystkim wyróżniać się dobrą izolacją cieplną – chronić wnętrze przed wychładzaniem zimą, ale także przed przegrzewaniem latem. Ta pierwsza kwestia jest ważna od dawna, jednak perspektywa uwolnienia cen prądu i gazu (częściowo od połowy tego roku) oznacza, że wydatki na ogrzewanie będą dalej rosnąć. Postępujące w zastraszającym tempie zmiany klimatyczne zwiększają też wyzwania związane z letnimi falami upałów. Tymczasem budynek wydajny to taki, który utrzymuje jak najmniejszym kosztem komfortową temperaturę zarówno zimą, jak i latem. Na szczęście technologiczny postęp pozwala łączyć dobre parametry energetyczne z imponującymi rozwiązaniami wizualnymi, takimi jak duże przeszklenia, eleganckie elewacje czy dachy bezokapowe.

Jedna z najważniejszych decyzji inwestorskich dotyczy wyboru okien. Na jakie ich parametry warto zwrócić uwagę? Przynajmniej na trzy: współczynnik przenikania ciepła, dźwiękoszczelność oraz klasę odporności na włamanie. Ten pierwszy parametr ma szczególne znaczenie, gdy staramy się o dofinansowanie w ramach programu „Czyste Powietrze”. Wówczas trzeba wybrać okna o współczynniku przenikania ciepła (Uw) wynoszącym 0,9 W/(m2K) lub mniej. W przypadku tego współczynnika obowiązuje prosta zasada: im niższa wartość, tym lepiej. Warto zatem szukać produktów o Uw jeszcze lepszym, np. 0,8 W/(m2K). Nawet jeśli będą one nieco droższe, zaoszczędzimy na ogrzewaniu. Czasem producenci podają także dane dwóch innych współczynników: Ug (współczynnik przenikania ciepła szyby) oraz Uf (współczynnik przenikania ciepła ramy okiennej). Oba wpływają na wartość Uw, który najlepiej nadaje się do porównywania poszczególnych okien.

Drugi ważny parametr to Rw, mierzący izolacyjność akustyczną. W tym przypadku standard to 30 dB (decybeli), ale jeśli chcemy lepiej chronić się przed hałasem z zewnątrz (np. mieszkamy przy ruchliwej ulicy albo niedaleko lotniska), warto szukać okien z Rw na poziomie 35 dB, a nawet wyższym. Inaczej niż w przypadku współczynnika przenikania ciepła tu obowiązuje zasada: im wyższa wartość, tym lepiej. Hałas, zwłaszcza ten ciągły, jest niestety bardzo poważnym problemem wpływającym nie tylko na nasze samopoczucie, ale też na stan zdrowia. Powstaje coraz więcej dróg szybkiego ruchu, które tylko częściowo są zabezpieczane ekranami akustycznymi. W miastach ogromnym problemem pozostają nielegalne, często nocne wyścigi na szerokich arteriach, z którymi kompletnie nie radzi sobie policja. Kwestia izolacji akustycznej zazwyczaj nie jest najważniejszym kryterium wyboru okien, jednak z pewnością warto zwrócić na nią uwagę. Tym bardziej że wśród domowników subiektywne odczucia związane z hałasem mogą być różne. Nasza umiejętność radzenia sobie z różnymi dźwiękami jest bowiem sprawą bardzo indywidualną.

Wreszcie trzeci istotny parametr dotyczy odporności na włamanie. W tym przypadku stosowane są klasy RC1/RC1N, RC2/RC2N, RC3, RC4, RC5 oraz RC6 (N oznacza szkło standardowe, okno bez tej literki będzie mieć szkło ochronne). Im wyższa cyfra, tym lepsze zabezpieczenie przed złodziejami. Okna plastikowe mogą mieć klasy od RC1 do RC3. W praktyce ta ostatnia dość dobrze chroni nasz dom i może okazać się optymalnym rozwiązaniem. Klasy wyższe (od czwartej do szóstej) są stosowane raczej w budynkach komercyjnych. Warto pamiętać, że zadaniem okna nie jest powstrzymanie włamywacza za wszelką cenę. Chodzi raczej o takie stawianie oporu złodziejowi, aby szybko się poddał i nie ryzykował zatrzymania. Na przykład klasa RC2 oznacza, że okno powinno opierać się próbom włamania przy użyciu cięższych narzędzi przez trzy minuty, a klasa RC3 wydłuża ten czas do pięciu minut. Taki okres jest zazwyczaj zbyt długi z punktu widzenia włamywacza. Poszuka sobie innego celu.

Oferta rynkowa jest dzisiaj bardzo bogata. Warto szukać rozwiązań, które będą spełniały szereg kryteriów, na których zależy inwestorowi, a równocześnie nie zawiodą jego oczekiwań estetycznych. – Produkty takie jak okno Pava czy Pixel są naszą przemyślaną odpowiedzią na potrzeby konsumenta, nowoczesnego budownictwa oraz wymogów termomodernizacyjnych. Dlatego okno Pava to energooszczędność, zwiększona stabilność konstrukcji i bardzo dobra izolacja akustyczna – tę linię stworzono, by utrzymać w domu jak najwięcej ciepła i ciszy – mówi Tomasz Radecki, dyrektor handlowy firmy Oknoplast. – Pixel to połączenie elegancji, funkcjonalności i nowoczesnych technologii. Zapewnia nawet 22 proc. więcej światła w pomieszczeniu i posiada nowoczesny kształt bez żadnych zaokrągleń.

Dużo większą niż kiedyś uwagę architekci i inwestorzy zwracają na dach. Chodzi o to, aby dobrze komponował się z bryłą domu, zwłaszcza gdy w modzie jest minimalizm.materiały prasoweDużo większą niż kiedyś uwagę architekci i inwestorzy zwracają na dach. Chodzi o to, aby dobrze komponował się z bryłą domu, zwłaszcza gdy w modzie jest minimalizm.

Standardem w przypadku nowoczesnych okien stały się pakiety trzyszybowe, dzięki którym można osiągnąć dużo lepsze parametry energetyczne. – Okna Wiśniowski to wyjątkowa dbałość o szczegóły – począwszy od cięcia szkła, poprzez niemal niewidoczne zgrzewanie profili w technologii V-Perfect, aż po okleinowanie. Potwierdzenie najwyższej jakości stanowi aż siedmioletnia gwarancja. W standardzie okna zostały wyposażone w pakiet trzyszybowy, co pozwala na uzyskanie świetnych właściwości termicznych. Niemal nieograniczona możliwość wyboru kolorów, oklein i klamek umożliwia idealne dopasowanie do pozostałych elementów stolarki i całego domu, a funkcjonalne rozwiązania w zakresie bezpieczeństwa pozwalają spokojnie spędzać czas w domowym zaciszu – podkreśla Michał Luraniec, kierownik grupy produktowej stolarka PVC w firmie Wiśniowski.

Duże przeszklenia to jednak nie tylko okna, ale także coraz popularniejsze drzwi panoramiczne, łączące np. salon z ogrodem. Mają one tworzyć wrażenie jak najbardziej płynnego przejścia między budynkiem a jego otoczeniem. – W ten trend wpisują się drzwi przesuwne HST marki Fakro Innoview, wykonane z drewna i osłonięte z zewnątrz okładziną aluminiową. Drewno to naturalny surowiec, który wprowadza do wnętrza miły i przytulny klimat. Drewno z zewnątrz jest chronione przez aluminium, dzięki czemu okna są odporne na czynniki zewnętrzne, zachowując długoletnią trwałość – opowiada Maksymilian Kłapacz, menedżer stolarki pionowej Innoview w firmie Fakro. – Dostępny w ofercie Innoview system Sky zapewnia do 20 proc. więcej światła w pomieszczeniu w stosunku do tradycyjnych konstrukcji. Innowacyjne rozwiązanie zwiększa powierzchnię szyby, dostarczając więcej naturalnego światła. Brak listew przyszybowych od strony wewnętrznej zapewnia równomierny proces starzenia powłoki lakierniczej oraz jednolite usłojenie elementów drewnianych. Duże przeszklenia zacierają klasyczną granicę między wnętrzem a otoczeniem budynku.

Coraz więcej producentów okien i drzwi zachęca dziś klientów do projektowania rozwiązań zgodnie z własnym gustem. Umożliwiają to systemy, dzięki którym inwestor sam decyduje o typie i wykończeniu profili, o wyglądzie pakietu szybowego i doborze wielu detali. Takie szycie na miarę cieszy się coraz większą popularnością. Na przykład drewniane ramy mogą być wykonane z drewna dębowego, charakteryzującego się dużą twardością, ale także z drewna sosnowego (o jasnych słojach i dobrej termoizolacyjności), trwałego i ciepłego drewna modrzewiowego czy wreszcie egzotycznego drewna meranti, wyjątkowo odpornego na czynniki zewnętrzne. Różne opcje dotyczą także profili drewnianych i aluminiowych, okuć czy klamek.

Kto jest szczególnie zainteresowany rynkowymi nowościami, ten może śledzić międzynarodowe targi, na których polskie firmy odnoszą sukcesy. – Obecność na targach Fensterbau Frontale była dla nas okazją do zaprezentowania innowacyjnych rozwiązań oraz nowości produktowych. Na stoisku firmy WALA pokazaliśmy drzwi zewnętrzne z przesuniętą osią obrotu MB-86N Pivot Door. Nasze drzwi w imponujących rozmiarach zostały gwiazdą tegorocznych targów i były jednym z najczęściej fotografowanych produktów – mówi Marek Majchrzak, dyrektor sprzedaży krajowej systemów budowlanych Aluprof. – Zwiedzający mogli zobaczyć także okno i drzwi wykonane na bazie systemu MB-86N, które wyróżniają się bardzo dobrymi parametrami technicznymi, zwłaszcza w zakresie energooszczędności. Zainteresowaniem cieszyła się też nasza innowacja produktowa SkyTwin – pionierskie rozwiązanie łączące w sobie funkcje rolety zewnętrznej i screena, dostępne na stoisku ift Rosenheim.

Dużo większą niż kiedyś uwagę architekci i inwestorzy zwracają na dach. Chodzi o to, aby dobrze komponował się z bryłą domu, zwłaszcza gdy w modzie jest minimalizm. Proste formy pozwalają zresztą nie tylko na osiągnięcie nowoczesnego wyglądu, lecz również na lepszy bilans energetyczny budynku. To dlatego coraz więcej inwestorów decyduje się na dachy bezokapowe. W takim przypadku pokrycie dachu oraz wszystkie elementy konstrukcyjne nie wystają poza ścianę budynku. To standardowa konstrukcja w przypadku domów energooszczędnych oraz pasywnych. Czasem pojawiają się wątpliwości, jak przy takim rozwiązaniu poradzić sobie z odprowadzaniem wody z dachu.

W sukurs znów przychodzą innowacyjne rozwiązania. – Galeco wprowadza unikatowy na skalę światową produkt „dwa w jednym”, którym jest dachrynna, czyli pokrycie dachowe zintegrowane z rynną. To produkt, który w perspektywie kilku lat może całkowicie zastąpić klasyczne dachy i rynny. Dachrynna to zresztą rozwiązanie dla dwóch rodzajów dachów. Po pierwsze, bezokapowych, czyli tych nowoczesnych, które w większości przypadków są projektowane na indywidualne zamówienie. Ale ten produkt jest dostępny również w wersji dla dachów z okapem. Oznacza to, że każdy dach można będzie wykończyć z wykorzystaniem pokrycia dachowego i rynny z systemu dachrynna – mówi Magdalena Buryło, dyrektor ds. marketingu Galeco. Podkreśla zarazem, że dachrynna wbrew pozorom jest łatwa w montażu. Ten musi jednak wykonać dekarz autoryzowany przez producenta systemu – z uwagi na innowacyjną specyfikę produktu oraz kilka istotnych szczegółów montażowych, które nie są spotykane w innych systemach dachowych.

Wielu inwestorów zastanawia się także nad wyglądem elewacji. To przecież ona w największym stopniu decyduje o tym, w jaki sposób będziemy postrzegać dom. Ciekawym rozwiązaniem może być wybór wykonanych z włókno-cementu desek i płytek małoformatowych. To materiał łatwy w utrzymaniu i niezwykle odporny na warunki atmosferyczne. Jest trwały, niepalny i praktycznie nie wymaga konserwacji. Można wybierać spośród wielu kolorów i dopasować wygląd elewacji do własnych oczekiwań. To rozwiązanie przede wszystkim dla tych, którzy chcą, by ich domy wyróżniały się na tle otoczenia, ale przy tym zachowywały klasę. Ostatnie lata zwiększyły na szczęście naszą wrażliwość jako społeczeństwa na kwestie estetyczne. Mamy bowiem świadomość, że decyzje podejmowane przez nas jako inwestorów będą wpływać na przestrzeń publiczną przez wiele lat.

Polityka 18/19.2024 (3462) z dnia 23.04.2024; Poradnik Budowlany; s. 136
Oryginalny tytuł tekstu: "Budowlane odmrożenie"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Historia

Mieli rusyfikować, a się spolonizowali. Rosyjscy kolonizatorzy na Mazowszu

W XIX w. car sprowadził na Mazowsze rosyjskich kolonistów. Mieli krzewić rodzimą kulturę i zruszczać okoliczną ludność. Zamiast tego Rosjanie sami się spolonizowali.

Violetta Wiernicka
21.05.2024
Reklama