Deficyty
DEFICYTY - według noblisty Josepha Stiglitza, główną przyczyną kryzysu był deficyt rozumu po stronie bankierów. Ale ci ostatni nie mieliby czym szastać, gdyby nie deficyt USA w handlu z Chinami, czyli ogromna nadwyżka importu z ChRL do USA nad eksportem w drugą stronę. Ta nierównowaga była możliwa, bo Chińczycy pompowali zarobione dolary z powrotem do Stanów Zjednoczonych, umożliwiając Amerykanom zaciąganie kolejnych kredytów. I robią to nadal mimo kryzysu.

Kłopot w tym, że nie każdy kraj ma swoich Chińczyków. Łotwa również importowała znacznie więcej niż eksportowała, pokrywając deficyt handlowy kapitałem napływającym z zagranicy. Ale gdy uderzył kryzys, rzeka kapitału nagle wyschła i deficyt na rachunku obrotów bieżących zamienił się w poważny deficyt płatniczy, grożący zapaścią całej gospodarki. By go zrównoważyć, Łotwa musiała poprosić o pomoc Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

W nadchodzących miesiącach najgłośniej będzie jednak o deficytach budżetowych. Rządy dążą do tego, by ich wydatki nie przekraczały dochodów, ale nacjonalizacje banków i pakiety stymulacyjne to bardzo kosztowna zabawa, a mało który kraj zachodni miał nadwyżki budżetowe. Dlatego większość państw europejskich złamie w tym roku unijny limit deficytu (3 proc. PKB), a USA szykują się na dziurę budżetową wielkości 1,2 bln dol.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj