Rozmowa z katolicką feministką

Zawsze druga, zawsze pierwsza
Rozmowa z dr Elżbietą Adamiak, teolożką i feministką, o tym, czy współczesne kobiety mogą odnaleźć dla siebie wzór w biblijnych przekazach.
Marta - fresk z kościoła św. Franciszka w Asyżu.
AKG/EAST NEWS

Marta - fresk z kościoła św. Franciszka w Asyżu.

Joanna Podgórska: – Czy katolicka feministka nie brzmi jak oksymoron, pojęcia wzajemnie się wykluczające?
Elżbieta Adamiak: – Nie sądzę, choć sama mam wątpliwości co do określenia katolicki feminizm. Jestem katoliczką i feministką, ale preferuję pojęcie feminizm chrześcijański. Feminizm katolicki brzmi wyznaniowo, zbyt wąsko. Chrześcijański znaczy dla mnie ekumeniczny, nawet jeśli każdy z jego nurtów będzie miał swój specyficzny język.

W książce „Milcząca obecność” postulowała pani, by Kościół stworzył więcej przestrzeni dla kobiet i aby kobiety bardziej się uaktywniły. Minęło kilkanaście lat. Coś się zmieniło?
Nie tyle, ile bym chciała, ale widzę zmiany. Na wydziałach teologicznych jest więcej kobiet i otwiera się przed nimi możliwość awansu naukowego. Pojawiają się publikacje dotyczące kobiecego spojrzenia na sprawy wiary i tradycji kobiecych w Kościele. Brakuje jednak uznania tego za rzecz oczywistą. Gdy pisałam „Milczącą obecność”, byłam chyba jedyną teolożką w Polsce, która określała się jako feministka. Dziś jest nas więcej, chociaż nadal wiele kobiet z mojego środowiska unika tego słowa, mimo że ich poglądy można by uznać za feministyczne.

Ewa

W swoich pracach eksponuje pani bohaterki biblijne, które mogłyby być punktem odniesienia dla współczesnych kobiet. No to zacznijmy od Ewy. Jej rajski postępek stał się uzasadnieniem tego, że „kobieta ma być poddana mężowi, jak Panu”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną