Sztuki walki
Potrzeba poważnej publicznej debaty niewątpliwie istnieje, ale nie czarujmy się, trudno poważnie rozmawiać, jeśli brakuje partnerów na poziomie. Gdy przepełniony chęcią dialogu minister Dorn udał się jakiś czas temu na tereny ogarnięte powodzią, przyczepiła się do niego kobiecina, która na ofertę szczerej, poważnej debaty, zareagowała głupimi pretensjami i żalami z powodu tego, że nie ma gdzie mieszkać, bo dom jej zalało. Oczywiście minister Dorn musiał uciekać, bo dyskutować się nie dało.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną