Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Położnicy pod presją proliferów i w strachu przed prokuratorami

Sala porodowa Sala porodowa Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Położnicy nie kryją, że prowadzą ciąże pod presją odpowiedzialności karnej. To oznacza jeśli nie rezygnację, to ograniczenia nowoczesnych metod leczenia, bo niosą ze sobą ryzyko poronienia. A proliferzy ślą do szpitali pisma i domagają się odpowiedzi, ile przeprowadzono tam aborcji i z jakich powodów.

Kilka dni po ujawnieniu śmierci Izy z Pszczyny w mediach społecznościowych pojawia się wpis: „Wrocław, szpital na ul. Borowskiej. Znajoma w piątym miesiącu ciąży, wczoraj odeszły jej wody. Lekarze czekają, aż dostanie wstrząsu septycznego, żeby móc ją ratować. SMS od siostry do rodziny”.

Prof. Mariusz Zimmer, szef ginekologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu i prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, odpisuje na pytanie, czy to prawda: „Media już szaleją.

Reklama

Czytaj także

Kraj

Guru strategii i willa na Żoliborzu

Jacek Bartosiak to prawnik i popularny w PiS geopolityk amator. Głosi nieufność wobec Zachodu, twierdzi, że Polska bez pomocy NATO może wygrać z Rosją. Kancelaria adwokacka Bartosiaka przez siedem lat działała w domu żony Rogera de Bazelaire. To były dyrektor finansowy kremlowskiego oligarchy Michaiła Fridmana.

Tomasz Piątek
17.01.2022