Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

154. dzień wojny w Ukrainie. I co dalej, Rosjanie?

Ruiny w miejscowości Toretsk w Donbasie po ataku rosyjskiej artylerii Ruiny w miejscowości Toretsk w Donbasie po ataku rosyjskiej artylerii Państwowa Służba Ratunkowa Ukrainy / Forum
Rosjanie doświadczają w Ukrainie szczególnego przesilenia. O ile bowiem Ukraińcy mają dość jasne zadania, o tyle rosyjskie dowództwo może się teraz borykać z ciężkimi dylematami.

Ponowne ataki w rejonie Iziuma już chyba nikogo nie dziwią, Rosjanie elegancko tracą tu siły, wykrwawiając się powolutku w bezskutecznych natarciach. Tym razem wybrali Bohorodyczne nad Dońcem i – jak zwykle – zostali odparci.

Na tym kierunku jednak dzieje się dość ciekawa rzecz. Rosyjskie wojska z 35. i 36. Armii (Rosjanie mają tendencję do artystycznego mieszania ze sobą jednostek o różnej podległości), które dotąd wepchnięto bezsensownie do lasów na zachód od Iziuma, są teraz przenoszone na północ, w kierunku miasta Bałaklija.

Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >