1457. dzień wojny. Rosjanie robią Witkoffa i Trumpa na szaro. Nic lepszego nie mogło się Putinowi trafić
W ramach negocjacji w Genewie prezydent Wołodymyr Zełenski oznajmił, że w kwestii terytorialnej można rozważać dwa scenariusze: zatrzymanie wojsk na obecnej linii frontu i wprowadzenie międzynarodowych obserwatorów wojskowych lub obustronne wycofanie wojsk z obwodu donieckiego (kompletna demilitaryzacja), nadzorowane przez międzynarodowe siły pokojowe. Tereny te byłyby wolną strefą ekonomiczną. Rosyjskie wojska musiałyby opuścić też skrawki obwodów charkowskiego, sumskiego i dniepropietrowskiego. Oczywiście Moskwa te żądania odrzuci. Jak powiedziała rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa, na Alasce w sierpniu 2025 r. między prezydentami Rosji i USA unosił się „duch porozumienia”, a Ukraina wszystko niweczy.
Władimir Putin prawdopodobnie przygotowuje społeczny grunt dla wznowienia ograniczonych, cyklicznych poborów do rezerwy. Rosja najwyraźniej ma kłopot z uzupełnieniem strat i werbowaniem kontraktowców. Poza tym Duma przyjęła w pierwszym czytaniu 18 lutego projekt ustawy, który wzmocni środki zapobiegawcze przeciwko „zniekształcaniu prawdy historycznej” i „uchylaniu się od obowiązku obrony ojczyzny”.
Dopiero teraz ukraiński Sztab Generalny przyznał, że drony zdołały zaatakować i podpalić rafinerię Łukoil-Uchtanieftepererabotka w mieście Uchta w Republice Komi w północno-zachodniej Syberii, ok. 1750 km od terenów kontrolowanych przez Ukrainę.