1546. dzień wojny. Putin w Chinach po Trumpie. Tak to jeszcze nigdy nie było. Pekin jest sprytny
Rosja przeprowadziła nocą silny atak powietrzny z użyciem 546 dronów rodziny Gerań (Shahed) i wabików Gerbera, 14 pocisków balistycznych Iskander i kilku skrzydlatych Iskander-K (Kalibrów odpalanych z wyrzutni Iskander). Obrona zestrzeliła 503 drony i cztery rakiety manewrujące Iskander-K, ale 18 pocisków i 16 dronów trafiło w cele w 34 lokalizacjach, głównie w Dnieprze i okolicy, uszkadzając infrastrukturę cywilną i energetyczną.
Ukraińskie drony też zaatakowały, m.in. ponownie port w Kaspijsku, gdzie oberwał kuter patrolowy typu „Granczok” o wyporności 140 ton. Ataki na Kaspijsk mają głównie wymiar propagandowy, pokazują, jak daleko może sięgać ukraińska broń.
W rejonie Słowiańska Ukraińcy przeprowadzili udany kontratak; odrzucili Rosjan na dwóch kierunkach i odbili wieś Stawki. W końcu udało się też zdementować rosyjskie przechwałki o zdobyciu Borowej.
Na północy obwodu charkowskiego Rosjanie zrezygnowali w dużej mierze z ataków zmechanizowanych (z powodu ciężkich strat) i wrócili do taktyki infiltracji przez małe grupy piechoty. Podobnie jest na kierunku kupiańskim.
W obwodzie zaporoskim Ukraińcy oczyścili południową część Stepnohirska z rosyjskich grup infiltracyjnych i odzyskały pozycje w pobliżu węzła drogowego. W rejonie Hulajpola postępy wroga są minimalne (3–4 km w kilka tygodni).
Rosjanom udało się zestrzelić własny śmigłowiec Mi-8, choć na razie nie ma informacji, gdzie to się wydarzyło.
Szkoda, że nie spotkali się we trzech
Władimir Putin odwiedza Chiny kilka dni po prezydencie USA.