Recenzja książki: Aleksandra Marinina, "Złowroga pętla"
Kamieńska w opałach
Od samego początku „Złowrogiej pętli” urzeka styl narracji Marininy – lekki, doprawiony jak trzeba humorem.
Polityka

Kolejną serię „Lata z kryminałem” rozpoczynamy od Aleksandry Marininy, którą polecaliśmy również na poprzednie wakacje. Rosyjska „caryca kryminału” wciąż pisze tak samo zajmująco, co potwierdza „Złowroga pętla”, piąta powieść w jej dorobku. Początek jest dosyć niewinny: milicjanci zatrzymują drobnego szantażystę, który kolegował się z zamordowanym niedawno oszustem. Próbująca wyjaśnić zagadkę tej śmierci Anastazja Kamieńska – która wprawdzie nie biega z pistoletem w dłoni po mieście, ale za to jak nikt inny umie w drobnych, na pozór niepowiązanych ze sobą faktach dostrzec „wzór zbrodni” – trafia na ślad poważnej afery godzącej w interesy państwa i naraża się na zemstę bezwzględnych przestępców. W tło kryminalnej intrygi mamy wpisany obraz Rosji czasów transformacji (akcja rozgrywa się w 1994 r.), chaosu i zamętu, w których jedni z trudem starają utrzymać się na powierzchni, drudzy zaś na skróty i po trupach dążą do zdobycia władzy i pieniędzy.

Od samego początku „Złowrogiej pętli” urzeka styl narracji Marininy – lekki, doprawiony jak trzeba humorem. Rosyjska pisarka z powodzeniem stosuje formułę kryminału przełamanego, w którym schematy rodem z „twardego” kryminału umiejętnie połączone zostały z elementami prozy obyczajowej i społecznej.

Aleksandra Marinina, Złowroga pętla, przeł. Elżbieta Rawska, POLITYKA Spółdzielnia Pracy i Wydawnictwo W.A.B., s. 352

*

Książki z serii "Lato z kryminałem 2012" do nabycia m.in. w Sklepie POLITYKI

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj