Recenzja filmu: "Chce się żyć", reż. Maciej Pieprzyca

Dobrze jest
Wspaniałe, mądre, dowcipne kino o najważniejszych sprawach w życiu.
Kadr z filmu „Chce się żyć”.
Kino Świat

Kadr z filmu „Chce się żyć”.

Maciejowi Pieprzycy udała się rzecz niebywała. Nakręcił bajkowy, cudownie optymistyczny film fabularny, który ma wszelkie dane, by stać się wielkim przebojem kasowym. Temat: biografia kaleki cierpiącego na czterokończynowe porażenie mózgowe. W sensie formalnym „Chce się żyć” stanowi przeciwieństwo „Motyla i skafandra”, epitafium poświęconego szamotaniu się gasnącej duszy, uwięzionej w sparaliżowanym, bezużytecznym ciele. Tu bohater, też niepełnosprawny fizycznie, fenomenalnie zagrany przez Dawida Ogrodnika i Kamila Tkacza, przechodzi odwrotną metamorfozę: z piekła wykluczenia do raju, jakim jest odzyskanie godności po 26 latach uznawania za roślinę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną