Recenzja płyty: Dr. Dre, „Compton”
Prosto z Compton
Gęsta od pomysłów i bardzo fabularna płyta.
materiały prasowe

Autor tej płyty to legendarna postać amerykańskiego hip-hopu: niegdyś członek grupy N.W.A., raper i producent współodpowiedzialny m.in. za sukcesy Eminema czy 50 Centa. Skuteczny biznesmen – słuchawki założonej przez niego firmy Beats, którą niedawno za zawrotną sumę kupił Apple, nosi się masowo także na ulicach polskich miast. Jednak jako artysta solowy Dr. Dre przez kilkanaście lat milczał, od dawna zapowiadając ten ostatni album. „Compton” to pełne fajerwerków pożegnanie z solową karierą. Hołd dla samego autora – bo w niemal każdym utworze mamy tu gwiazdę z czołówki listy bestsellerów: Eminem, Ice Cube, Jill Scott, Snoop Dogg.

Dr. Dre, Compton, Interscope

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną