Recenzja książki: Szczepan Twardoch, „Powiedzmy, że Piontek”
Dobry temat na esej, ale całość, kolejne pączkujące wątki, sprawiają wrażenie połączonych na siłę.
Dobry temat na esej, ale całość, kolejne pączkujące wątki, sprawiają wrażenie połączonych na siłę.
Tak piszą najlepsi, nawet jeśli czasami się na swojej drodze potykają.
Książka o potędze wyobraźni, słodko-gorzka, zaskakująca w finale, wciągająca czytelnika w pętlę czasu i przypadków.
U Mortona człowiek jest owocem z czarną pestką.
Narrator „bryka” swobodnie, serwuje czytelnikom cliffhangery i prowadzi ich za rękę niczym grecki chór.
W serii opowiadań amerykańskich pojawiła się kolejna ciekawa autorka – Nicole Krauss, która w Polsce była już wydawana, ale jest mniej znana, niż na to zasługuje. Teraz dostajemy jej zbiór opowiadań, z których każde jest właściwie mikropowieścią.
Marek Krajewski zapowiedział pożegnanie z serią o Eberhardzie Mocku, ale nie oznacza to, że literacko na dobre porzucił Wrocław.
Mariusz Czubaj jest autoironiczny i oldskulowy w dobrym znaczeniu tego słowa.
Powieść Kamińskiego pokazuje, że mimo wszystko warto walczyć o siebie. Nawet jeśli trzeba czekać 30 lat.
Czułe i poruszające wyznanie.
Jeśli druga powieść jest sprawdzianem z umiejętności, to Nathan Hill zdał go śpiewająco. A przygrywają mu rockowe kapele, które w latach 90. były niszowe, zanim trafiły pod strzechy i do MTV.
Kiedy się czyta tę książkę, to tak jakby się czytało kilka książek naraz.
Podróż w dzikie ostępy niemal zawsze musi skończyć się źle, nawet w epoce telefonów satelitarnych i podręczników surwiwalu.
Kilka lat temu Quentin Tarantino w debiutanckiej powieści „Pewnego razu w Hollywood” brawurowo mieszał fikcję z faktami, podlewając fabułę ciekawostkami i ploteczkami z filmowego zaplecza.
Powieściowy debiut Marty Hermanowicz jest częściowo oparty na historii rodzinnej: wywózki na Sybir, tułaczki i powrotu do Polski, ale jest to historia opowiedziana w sposób niezwykły.
Wicha bezbłędnie potrafi przejść od szczegółu do ogółu, od anegdoty do złotej myśli, od refleksji projektanta ku celnym uwagom na temat współczesnego świata w ogóle.
Megan Nolan po swoim głośnym debiucie „Akty desperacji” urosła do rangi jednej z najważniejszych pisarek brytyjskich młodszego pokolenia.
Robert Macfarlane, brytyjski pisarz, podróżnik i pasjonat przyrody, tym razem zapragnął sprawdzić, czy we współczesnym świecie są jeszcze miejsca odludne.
Interesujące jest zamiłowanie polskich autorów kryminałów do rozmaitych urwisk, przepaści, wyrw i zapadlin. Umieszczają je w tytułach swoich książek i osadzają tam miejsca akcji. A wszystko dzieje się w Polsce, widać mocno poharatanej: dosłownie i w przenośni. Trudno z tym dyskutować.
‚Ta historia wydarzyła się naprawdę”, głosi dopisek na okładce i nie jest to hasło na wyrost.