Recenzja serialu: „Wielka”, scen. Tony McNamara
Naładowana romantycznymi i oświeceniowymi ideałami dziewczyna zderza się z brutalną rzeczywistością.
Naładowana romantycznymi i oświeceniowymi ideałami dziewczyna zderza się z brutalną rzeczywistością.
Kolejny serial HBO na podstawie powieści. Opublikowana w 1998 r. „To wiem na pewno” Wally’ego Lamba to próba leczniczej psychoanalizy.
Serial skrojony pod tzw. binge-watching, czyli do pochłonięcia na raz.
Serial pozwala zrozumieć, z jak wielką i poważną siłą zmagali (i zmagają się) domagający się równości wobec prawa.
Niemiecki miniserial jest luźną adaptacją autobiograficznej książki Deborah Feldman.
Każdy odcinek serialu to odrębna historia tocząca się w niespiesznym rytmie, podkreślanym hipnotyczną muzyką Philipa Glassa.
Szalony, kiczowaty i pozbawiony zahamowań.
Przed ekranem trzyma głównie ciekawość, co jeszcze twórczyni zgotowała swoim bohaterom.
Te same plenery i potęgująca poczucie chaosu dalsza multiplikacja wątków.
Serialowa wersja nowozelandzkiego komediowego hitu z 2014 r., autorstwa Jemaine’a Clementa i Taiki Waititiego.
Dokumentalny miniserial, który w obliczu obecnej walki z koronawirusem nabiera dodatkowej mocy.
W trzecim sezonie produkcja sci-fi HBO to wciąż perełka, ale już tylko pod względem wizualnego rozmachu, widocznego w każdym, dopieszczonym do granic przesady kadrze.
To jeden z nielicznych dziś seriali, które w Polsce oglądamy z opóźnieniem.
Żydowscy bohaterowie są postaciami z krwi, kości, wspomnień i uczuć, co w dobie rosnącego na świecie antysemityzmu ma znaczenie.
Mocną stroną serii jest aktorstwo i wypracowane, rozbudowane realia.
Wciągająca niczym saga rodzinna opowieść o kobietach, które chcą uniknąć losu swoich matek.
Patrick Stewart wraca do kultowej roli.
Całość jest satyrą na cynizm korporacji i nieudolne przywództwo.
Kolejny serial według kolejnej powieści mistrza horroru Stephena Kinga to kolejna, jakże rzadko spełniana, nadzieja na udaną adaptację.
Twórcy serialowego „Sherlocka” wzięli na warsztat klasyczną powieść Brama Stokera i zabawili się z nią podobnie jak z dziełem Doyle’a – zostawiając temat i bohaterów oraz zmieniając wszystko inne.