Archiwum Polityki

Poletko pani Lidii

Rok 2002: obywatelka miasta Olsztyn Lidia Staroń walczy z prezesem spółdzielni mieszkaniowej Zenonem Procykiem. Zarzuca mu prywatę. Rok 2008: obywatelka Staroń jest posłem na Sejm, a Procyk to były prezes. On broni się przed sądem. Ona przed publicznymi oskarżeniami o prywatę.

Lidia Staroń i prezes spółdzielni Pojezierze Zenon Procyk byli bohaterami naszego reportażu sprzed sześciu lat (POLITYKA 27/02). Wtedy sytuacja była klarowna. Ona niemalże w pojedynkę walczyła ze spółdzielczym układem, korupcją i sobiepaństwem prezesa.

W istocie wojna toczyła się o naliczany pani Staroń czynsz przez prezesa za pawilon handlowy, który wspólnie z trzema innymi osobami wybudowała na terenie spółdzielni. Według niej był za wysoki. Ale im bardziej pani Staroń domagała się sprawiedliwości, tym bardziej prezes Procyk odmawiał.

Polityka 43.2008 (2677) z dnia 25.10.2008; Kraj; s. 30