Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Polityka o historii

Polityka o historii. Odc. 98

O co tak naprawdę chodzi Trumpowi z tą Wenezuelą. Domosławski: Zachowuje się jak Kaligula

Dlaczego amerykańscy komandosi z Delta Foce 3 stycznia porwali prezydenta Wenezueli? Artur Domosławski nazywa Trumpa Kaligulą. Coś jest na rzeczy.

Artur Domosławski, reportażysta „Polityki”, ekspert od Ameryki Południowej, mówi, że należy między bajki włożyć argumenty Trumpa. Wenezuela znacjonalizowała swoje zasoby ropy już w 1976 r., więc nie można mówić, że kraj ten teraz „zabrał” ropę Stanom Zjednoczonym. Argument, że Hugo Chávez i jego następca Nicolás Maduro byli komunistami zagrażającymi bezpieczeństwu narodowemu Stanów Zjednoczonych, również się nie broni.

To prawda, że Chávez głosił idę „socjalizmu XXI wieku”, nie zmienił jednak systemu, postawił na kapitalizm państwowy. Rozpoczął potężny program społeczny, rozszerzył opiekę zdrowotną, która wcześniej była przywilejem nielicznych, walczył z analfabetyzmem.

Jego następca Maduro pogrążył gospodarkę w chaosie, za jego rządów zapełniły się więzienia. Bez wątpienia był dyktatorem, ale czy mało jest ich na świecie? Nie stał na czele żadnego kartelu narkotykowego, zresztą Wenezuela nie jest na tym rynku największym graczem. Fentanyl przemycany jest nie z Wenezueli, lecz z Meksyku. Artur Domosławski nazywa Trumpa Kaligulą i w porównaniu do szalonego cesarza Imperium Rzymskiego – coś jest na rzeczy.

Oglądaj także:

Reklama
Reklama