NATO
-
Archiwum Polityki
NATO spółka akcyjna
Przez wiele dziesięcioleci siły zbrojne były wzorem sprawnego zarządzania. Struktury wielkich korporacji przypominały hierarchiczny ustrój armii. W latach dziewięćdziesiątych model ten całkowicie się załamał. Oficerowie sił zbrojnych państw NATO wysyłani są do uczelni cywilnych na obowiązkowe studia w dziedzinie zarządzania, by dowiedzieć się, jak z każdego dolara zainwestowanego w wojsko wydobyć maksymalny efekt. Armia bowiem ma funkcjonować jak nowoczesne przedsiębiorstwo.
16.10.1999 -
Archiwum Polityki
NATO nam przyszło
Do NATO w Szczecinie jedzie się po nowym asfalcie, trasę wskazują tabliczki z napisami Baltic Barracks. Taksówkarze twierdzą, że to najlepsza droga w mieście. Za Koszarami Bałtyckimi, w których rozkwaterował się duńsko-niemiecko-polski Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni, droga wygląda już jak w Układzie Warszawskim: nierówny bruk uzupełniony asfaltowymi łatami.
18.09.1999 -
Archiwum Polityki
Zapalny implant
Pośpieszny i pomyślny rajd rosyjskich komandosów na lotnisko w Prisztinie był klasyczną zagrywką Moskwy w starym stylu: najpierw chwycić samemu, a potem - negocjować. Waszyngton bagatelizuje incydent, jakiś modus vivendi z Moskwą się znajdzie. Ale Europejczycy, zwłaszcza ci z Europy Środkowej, są wyraźnie zaniepokojeni. Tymczasem w Kosowie rozpoczyna się nowa wojna propagandowa wokół masowych grobów i zbrodni wojennych.
26.06.1999 -
Archiwum Polityki
Zwycięstwo jak klęska
"Właśnie poleciłem generałowi Wesleyowi Clarkowi (dowódcy Sojuszu w Europie), by przerwał operacje lotnicze NATO przeciwko Jugosławii" - tym komunikatem Javier Solana, sekretarz generalny NATO, oznajmił 10 czerwca o zakończeniu prawie 80 dni bombardowań. Była to pierwsza w historii "wojna o prawa człowieka". Zwycięstwo w takiej wojnie, opowiedziane w szczegółach, niewiele różni się od klęski.
19.06.1999 -
Archiwum Polityki
Bijcie szeryfa
Nawet surowi krytycy Billa Clintona w USA chylą przed nim kapelusza - dał w końcu nauczkę łamiącemu prawa człowieka Slobodanowi i to bez straty jednego amerykańskiego żołnierza. Pochwały te wszakże w dużej mierze wyrażają po prostu ulgę z niespełnienia się niedawnych obaw. Było już tak źle, że wydawało się, iż będzie jeszcze gorzej: wojna potrwa długo, przekształci się w drugi Wietnam albo zakończy zgniłym kompromisem ośmieszającym NATO.
19.06.1999 -
Archiwum Polityki
Wojny po wojnie
Wydawało się już, że osiągnięcie pokoju w Kosowie jest kwestią dni. Ale nawet wymuszenie rozejmu nie oznacza ani pokoju, ani stabilizacji. Jak będzie wyglądał protektorat NATO nad Kosowem? Pomysłów jest wiele, ale każdy otwiera nowe pole konfliktu, a może nawet prowadzi do kolejnej wojny.
19.06.1999 -
Archiwum Polityki
Czołgi na komputery
W naszym przystosowaniu technicznym do wymogów NATO uzbrojenie nie jest sprawą najważniejszą. Bruksela przykłada większą wagę do wyposażenia nowych członków Sojuszu w zgodne ze standardami Paktu systemy łączności i informatyki niż do kupowania przez nich nowych samolotów, dział i karabinów.
19.06.1999 -
Archiwum Polityki
Chińska plama
NATO wyraźnie nie ma szczęścia. Ledwie udało się włączyć Rosję do wspólnej gry dyplomatycznej, samoloty Sojuszu pomyłkowo zbombardowały ambasadę Chin w Belgradzie. Nawet jeśli Chińczycy, drugie po Rosji wielkie mocarstwo potępiające interwencję NATO w Jugosławii, nie posuną się daleko w antyamerykańskich demonstracjach, to dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu bałkańskiego znowu się oddaliło.
15.05.1999 -
Archiwum Polityki
Bić czy nie bić
Od bez mała dwóch miesięcy NATO bombarduje Jugosławię. I jest to również nasza wojna, choć polskie bomby i rakiety nie spadają na "twarde" i "miękkie" cele w Serbii czy Kosowie. Statystujemy w dramacie, który na naszych oczach zmienia oblicze Europy i być może świata. Ta wojna dostarcza nie tylko cierpień bezpośrednim uczestnikom; jest także wielkim problemem moralnym i intelektualnym. Na całym świecie trwa wojna na słowa, zażarta dyskusja o tym, co się zdarzyło i jakie mogą być skutki tych wydarzeń.
15.05.1999 -
Archiwum Polityki
Coraz ciaśniej
W Belgradzie krąży anegdota o pewnym serbskim generale, który wpadł w furię widząc suszące się na tarasie własnego domu białe koszule. - Natychmiast je zdejmij - rozkazał żonie. - Gotowi pomyśleć, że kapitulujemy.
15.05.1999