Wojsko Polskie
-
Archiwum Polityki
Latające oko
W czasie pokoju nie zwracają na siebie uwagi, choć bez przerwy patrolują przestrzeń powietrzną. Uwagę mediów skupiają wtedy, gdy gdzieś zanosi się na międzynarodową „burzę z piorunami”. Tak było i tym razem: pierwszą oznaką przygotowania Amerykanów do uderzenia na Afganistan było przegrupowanie w tamte rejony świata samolotów AWACS.
27.10.2001 -
Archiwum Polityki
Szpital, rozejść się!
Jak czuje się oficer Wojska Polskiego, który nie dostaje za swoją służbę żadnego wynagrodzenia? – Jak śmieć – dosadnie stwierdza Krzysztof Groborz, który w uzasadnieniu pozwu napisał, że ma na utrzymaniu dwójkę dzieci i niepracującą żonę. On jeden zgodził się rozmawiać podając swoje nazwisko.
20.10.2001 -
Archiwum Polityki
Tę bitwę zaczął George Washington
Pułkownik Roger King z Teksasu, szef biura prasowego Fortu Bragg w Północnej Karolinie, jednej z największych baz wojskowych w USA, jest zmęczony. Od czasu ataku terrorystów na World Trade Center odwiedzają ją tłumy. – W czasach pokoju Armia robi swoją robotę, ale nikogo specjalnie to nie interesuje. Teraz, kiedy wróg nadepnął nam na odcisk, ludzie chcą się tu rozejrzeć i zobaczyć, że wojsko o nich dba, że ich obroni. Okay. My zawsze jesteśmy tu dla tych ludzi.
20.10.2001 -
Archiwum Polityki
Więcej działek niż armat
Porównanie wyników dwóch ankiet przeprowadzonych wśród żołnierzy zasadniczej służby wojskowej przez Wojskowe Biuro Badań Socjologicznych w 1998 r. oraz w ubiegłym wypada szokująco. Deklarowane, nieprawdopodobne wprost ilości wypijanego alkoholu na głowę w ciągu miesiąca wynosiły odpowiednio: wódki – 3,9 litra (poprzednio 2,5), wina – 6,3 (4,8), piwa 8,3 (10,2). Wprawdzie autorzy badań podkreślają niedoskonałość metody ankietowej, a także charakterystyczną dla młodych mężczyzn sportową skłonność do zawyżania ilości wypitych trunków (za sto kilkadziesiąt złotych żołdu nie stać by ich było na tyle), niemniej tendencja jest zatrważająca.
21.07.2001 -
Archiwum Polityki
Wewnętrzny przymus spontanicznej rekonstrukcji
Jest z reguły mężczyzną. Może posiadać stary czołg, transporter, samochód albo rower, może mieć tylko mundur, a niech nawet luźną lufę. Może to coś mieć po tacie, może to kupić, wymienić albo znaleźć. Może być bogaty, biedny albo i nawet nic nie mieć. Właściwie wystarczy, żeby kochał. Tak, musi kochać technikę wojskową. To wszystko. No może poza jednym: to że kocha technikę, nie znaczy, że kocha wojnę; jeśli darzy uczuciem hitlerowski wóz pancerny, to nie znaczy, że kocha samego Hitlera, jeśli zakłada na siebie bolszewicki mundur, to wcale nie znaczy, że ma ciągoty do światowej rewolucji.
14.07.2001 -
Archiwum Polityki
Kasa dla Casy
Jeśli Hiszpanie jeszcze obniżą cenę i aktywnie włączą się w prywatyzację zakładów PZL Warszawa-Okęcie, to nasze wojskowe lotnictwo w podmadryckich zakładach firmy CASA kupi 8–10 średnich samolotów transportowych, które po 2003 r. zastąpią wysłużone poradzieckie An-26 latające w krakowskiej 13 Eskadrze Lotnictwa Transportowego. Za każdy zapłacimy 20–25 mln dolarów.
28.04.2001 -
Archiwum Polityki
Przypadek Borowiaka
Na ogłoszenie o konkursie na stanowisko dyrektora departamentu nauki i szkolnictwa wojskowego w MON Krzysztof Borowiak natknął się w Internecie. – Stanąłem do konkursu, bo wojsko kocham od zawsze – przyznaje. – Gdyby nie słowo ludowe w nazwie wojska, a potem stan wojenny, to pewnie byłbym zawodowym oficerem. Długo nim zapewne jednak by nie został.
17.03.2001 -
Archiwum Polityki
Siła nas
– Dziś mamy tylko taki wybór: albo duża armia z kijami w ręku i na hulajnogach, albo armia mniejsza, w której za sześć lat co trzeci żołnierz będzie wyposażony według standardów NATO – uważa minister obrony Bronisław Komorowski.
24.02.2001 -
Archiwum Polityki
Sojusznicze wsparcie
3.02.2001 -
Archiwum Polityki
Koniec „szczęśliwego szczebiotu”?
13.01.2001