biura podróży
-
Archiwum Polityki
Riwiera za złotówkę
W długi majowy weekend Europa była nasza. Polacy ruszyli w świat tak gremialnie nie tylko za sprawą kalendarza (nikt inny na kontynencie nie miał tylu dni wolnych od pracy co my), ale też mocnej złotówki i tego, że na całym świecie oferta turystyczna bardzo staniała po tragedii 11 września ub.r. Czy w czasie wakacji ta polska inwazja się powtórzy?
25.05.2002 -
Archiwum Polityki
Wyjazd szyty na miarę
Biura podróży oferują zwykle produkt masowy: dwa tygodnie pobytu na plaży obok setek innych wczasowiczów spragnionych słońca i ciepłego morza. Załóżmy jednak, że szukamy wyjazdu, który byłby przygodą naszego życia.
21.04.2001 -
Archiwum Polityki
Poborca na urlopie
Wszyscy wspieramy szarą strefę. Do takiego wniosku doszedł urzędnik fiskalny po dwutygodniowym urlopie za granicą, zorganizowanym przez biuro podróży. Podczas pobytu skrupulatnie notował swoje spostrzeżenia. Oto jego pamiętnik.
5.08.2000 -
Archiwum Polityki
Słońce po kursie
Wakacyjne rachunki to równanie z dwiema niewiadomymi – ile w terminie naszego wyjazdu będzie kosztowała na świecie ropa, natomiast w kraju złotówka. Organizatorzy wypoczynku starają się ryzyko przerzucić na klienta, określając cenę w dolarach. Płacimy wprawdzie złotówkami, ale po takim kursie, jaki obowiązuje w dniu zakupu wycieczki. Jeśli dolar nagle zdrożeje, trzeba zapłacić więcej.
24.06.2000 -
Archiwum Polityki
Zanim zamkniesz walizkę
"Ubezpieczyłem się przed wyjazdem na urlop za granicę. Kiedy jednak dostałem tam zawału, ubezpieczyciel odmówił mi zwrotu ogromnych kosztów leczenia szpitalnego". Afera? Po zbadaniu skargi przez rzecznika praw ubezpieczonych zwykle okazuje się, że nie. Po prostu zła polisa. Nie wystarczy się ubezpieczyć, trzeba zrobić to dobrze.
14.08.1999 -
Archiwum Polityki
Wycieczka przerywana
Doprowadzimy cię do ruiny - tak brzmiało hasło reklamowe jednego z największych polskich biur podróży, Alpiny Tour. Rzeczywiście - swoich klientów Alpina doprowadziła, jeśli nie do ruiny, to na pewno do rozpaczy, a samo biuro, zadłużone wobec swych kontrahentów na niebotyczne sumy, musiało przerwać działalność. Na krajowym rynku turystycznym trwa bezpardonowa walka o przetrwanie.
31.07.1999 -
Archiwum Polityki
Urlop z dolotem
Trwa zażarty bój o ciało i pieniądze polskiego turysty. Rodzime biura podróży sugerują, że zagraniczni konkurenci po cichu nawet do Polaków dopłacają. Dzięki temu ponad połowa czarterowego rynku należy już do nich.
26.06.1999 -
Archiwum Polityki
Wyjechać z cudzoziemcem
Kończące się turystyczne lato dla wielu polskich biur podróży będzie ostatnim, w którym wystąpią w roli tour-operatorów, czyli biur organizujących wyjazdy. Niebawem większości przyjdzie handlować jedynie podróżami przygotowanymi przez 8-10 dużych biur, głównie tych z kapitałem zagranicznym, sprzedawać bilety i ubezpieczenia oraz ewentualnie organizować najmniej ryzykowne imprezy, z tzw. dojazdem własnym. Wiele biur zapewne zbankrutuje.
12.09.1998 -
Strona główna
Turystyka wysokiego ryzyka
Bankructwa biura podróży przypomniały o ciemnych stronach słonecznych wakacji. Jak się zabezpieczyć przed urlopową katastrofą?