kuchnia
-
Archiwum Polityki
Sto lat!
Do lata już bardzo blisko. Z poradnika wakacyjnego (Polityka 20) wynika, że – z różnych przyczyn – odżywają stare sentymenty i częściej niż w ostatnich latach będziemy wypoczywać w Bułgarii, Serbii, Chorwacji. My zaglądamy tam od kuchni.
31.05.2003 -
Archiwum Polityki
Pościg za huzarem
Najpierw była Bona i włoszczyzna, ale najwięcej obcych zapożyczeń współczesna polska kuchnia zawdzięcza Habsburgom.
3.05.2003 -
Archiwum Polityki
Smak morskiej wody
Znajomość Francji mamy na końcu języka. Tyle razy tu byliśmy, tak często jedliśmy i piliśmy, a za każdym razem znajdujemy coś nowego; nowe smaki, nowe zapachy, nowe doznania.
15.03.2003 -
Archiwum Polityki
Smakołyki z buta
Od cholewy do czubka buta, czyli od Alp do krańca Kalabrii, liczą Włochy 1200 km. Dodać do tego należy dwie wielkie wyspy – Sardynię i Sycylię. Rozległy to kraj. Ten krótki wykład geografii stanowi podstawę kulinarnej tezy: nie ma kuchni włoskiej. Każdy region ma inny klimat, inną glebę, różne tradycje i różne obyczaje. Jest na szczęście coś, co łączy wszystkich mieszkańców półwyspu i wszystkich miłośników tutejszych potraw: makaron.
22.02.2003 -
Archiwum Polityki
Wyższe kluski
Jedni twierdzą, że Polska może dać Europie invocatio dei i katolicki wzorzec moralny, inni – że głębokie uduchowienie, jeszcze inni – iż naszym mocnym atutem jest ekologiczne rolnictwo. Nikt, jak dotychczas, nie pomyślał o kuchni i polskiej specjalności, czyli pierogach.
25.01.2003 -
Archiwum Polityki
Dziś sushi
30.11.2002 -
Archiwum Polityki
Wojna smaków
Przez długi czas świat był podzielony na trzy ogromne imperia ze względu na trzy główne zboża: pszenicę, ryż i kukurydzę. Dawały one podstawę odmiennym potrawom. Dzisiaj wszystko się wymieszało.
7.09.2002 -
Archiwum Polityki
W piwnicznej izbie
Stołeczni smakosze oraz przyjezdni narzekają, że Warszawa jest miastem nieprzychylnym dla ludzi głodnych, zwłaszcza łakomczuchów. Karmią tu na ogół niesmacznie albo – jeśli już dania są pyszne – bardzo drogo. Jest w tym – niestety – sporo prawdy. Jeśli jednak dobrze się poszuka, to można znaleźć miejsce, w którym karmią po umiarkowanych cenach, a przy tym smacznie.
16.03.2002 -
Archiwum Polityki
Niezdrowy apetyt na oscypka
9.02.2002 -
Archiwum Polityki
Włoska uczta
Kupiłem w Dominusie (moim ulubionym warszawskim sklepie winiarskim otwartym przed paroma miesiącami przy ul. Wielickiej 36) trzy butelki wspaniałego toskańskiego wina: łagodnego merlota – Lamaione, gładkiego, wręcz aksamitnego chianti rufino – Montesodi i dość agresywnego, ostrego w smaku cabernet sauvignon – Mormoreto.
13.10.2001