polskie społeczeństwo
-
Archiwum Polityki
Porcje większe, widzów mniej
23.07.2005 -
Archiwum Polityki
Nie ma strachu
W czwartek rano Wojtek z Mrągowa prowadził wyładowaną papierem ciężarówkę przez londyńskie City. Słuchał polskiego rocka z kasety i podśpiewywał refreny. Na Liverpool Street zobaczył pierwszych zakrwawionych ludzi.
16.07.2005 -
Archiwum Polityki
Miłuj geja swego
Kiedy prezydent Lech Kaczyński zakazał Parady Równości w Warszawie, uzasadniając to ochroną przestrzeni publicznej przed manifestowaniem opcji seksualnych, obecny akurat w Warszawie Charles Taylor – zapewne najwybitniejszy dziś katolicki filozof moralny i referent organizowanych przez Jana Pawła II sympozjów w Castel Gandolfo – zareagował wybuchem gromkiego śmiechu.
11.06.2005 -
Archiwum Polityki
Ciepły kwiecień, zimny maj
Różnica w atmosferze dni, które naznaczyła śmierć papieża, i tych, które nastąpiły potem, jest uderzająca. Co się stało między kwietniem a majem, dlaczego tak bardzo zmienił się język polityków, dlaczego zmieniliśmy się sami?
4.06.2005 -
Archiwum Polityki
Jaki autor, taki bohater
Pomysł na film w stylu niemieckiego „Good bye, Lenin”: Polak budzi się po latach z letargu, idzie do kina i widzi, że niewiele się w kraju zmieniło. Nadal uczciwi przegrywają, a kariery robią podejrzane typy.
4.06.2005 -
Archiwum Polityki
Polska nie jest kobietą
Rozmowa z prof. Marią Janion o współczesnej duchowości, romantyzmie, polityce i równouprawnieniu płci
14.05.2005 -
Archiwum Polityki
Nie puka się trumną o próg
Wypadki, katastrofy, wojny – z pozoru media śmierć oswoiły. Ale dla nich tak naprawdę do tej pory liczyła się ta nagła, przedwczesna i dramatyczna. Samo umieranie było tematem tabu. Teraz, po wspólnym papieskim doświadczeniu, to się ewidentnie zmienia.
14.05.2005 -
Archiwum Polityki
Sezon na wieszcza
Opinia publiczna przestała się liczyć z głosem twórców. Artyści, którzy jeszcze niedawno byli sumieniem narodu, lekceważeni są przez polityków. Sami zaś twórcy sprawiają wrażenie, jakby bali się mieć własne poglądy.
7.05.2005 -
Archiwum Polityki
Ach, ci Polacy!
Europa od roku, z widocznym trudem, przyzwyczaja się do Polaków. Ze zdziwieniem odkrywa ten 38-milionowy naród, który „przyszedł ze wschodu” i jest inny niż inni. I wnikliwie go opisuje. Takiej fali zainteresowania nie mieliśmy od lat.
30.04.2005 -
Archiwum Polityki
O potrzebie i zgrozie utopii
30.04.2005