praca
-
Archiwum Polityki
Więcej pracy
Co ludziom po ożywieniu gospodarczym skoro ciągle 3 mln osób daremnie rozgląda się za pracą. Są jednak pierwsze oznaki, że nadchodzą lepsze czasy. Znajomość języków, precyzyjne wykształcenie, staż w dobrej firmie, certyfikaty – to atuty, które dzisiaj szczególnie się ceni.
14.05.2005 -
Archiwum Polityki
Dlaczego nie ma pracy?
Pan Bóg wyganiając Adama i Ewę z raju skazał naszych prarodziców na pracę w pocie czoła. W PRL za bumelanctwo jeździło się pracować na Żuławy. Dziś praca staje się nieosiągalnym dla wielu luksusem. Co więcej, taki rodzaj pracy, do jakiego przywykliśmy, coraz szybciej odchodzi w przeszłość. I to jest dopiero problem!
30.04.2005 -
Archiwum Polityki
Polish City Club
Najczęściej przywoływany obraz Polaków, którzy wyjechali spróbować sił w Wielkiej Brytanii, to zagubieni koczownicy z londyńskiego dworca Victoria. Ci, którym się nie udało. Tymczasem Bitwa o Anglię nie jest jeszcze przegrana, a świadczą o tym losy Polaków, którzy zrobili tam karierę.
12.03.2005 -
Klasyki Polityki
Korporacje: Szczury już nie chcą biegać. Było to jasne już w 2005 r.
Zachodnie korporacje, które na początku lat 90. temu wkraczały do Polski, miały nauczyć Polaków, jak się naprawdę pracuje. I jak ta praca potrafi być świetnie organizowana, regulowana w najdrobniejszych szczegółach, niczym instrukcją obsługi. Ironicznie mówiło się, że to wyścig szczurów: kto sprawniej, szybciej i dłużej (po godzinach). Człowiek się naharuje, ale coś osiągnie. Dziś widać wyraźnie, jak polski organizm odrzuca ten przeszczep z importu.
5.03.2005 -
Archiwum Polityki
Menedżer świnia
W najnowszej prozie polskiej można wyróżnić dwa zasadnicze nurty: jeden ma źródło we frustracji brakiem pracy, drugi zaś we frustracji pracą. Ów drugi nurt zaczyna ostatnio dominować: mówi się wręcz o literaturze antykapitalistycznej, antykonsumpcyjnej, antykorporacyjnej.
5.03.2005 -
Społeczeństwo
Przeżyć z szefem pracoholikiem
Jak odróżnić niegroźnego dla siebie i dla otoczenia entuzjastę roboty od pracoholika – patologicznego, samospalającego się tytana pracy - a niekiedy również tyrana? I jak to paskudztwo rozpoznać u siebie?
12.02.2005 -
Klasyki Polityki
Pracoholików najłatwiej rozpoznać na ich własnych urlopach
Jak odróżnić niegroźnego dla siebie i dla otoczenia entuzjastę roboty od pracoholika – patologicznego, samospalającego się tytana pracy? A niekiedy również tyrana, bo pracoholik-szef pracoholizuje podwładnych. I jak to paskudztwo rozpoznać u siebie?
12.02.2005 -
Klasyki Polityki
Robotnicy w Chinach nie mają miesięcznej pensji. Pieniądze dostają po wzniesieniu nowego wieżowca
Pochodzą ze wsi z prowincji Henan na wschodzie i Heilongjiang na północy Chin. Od pięciu lat żyją w barakach, z daleka od żon i dzieci. Zarabiają dziennie równowartość 4–5 dol. Oczywiście, jeśli dostaną wypłatę.
12.02.2005 -
Archiwum Polityki
Prestiżowa pokojowa
Gorzej dla zawodu polityka być już nie może – zdeklasował się on w ocenach ogółu poniżej najprostszej pracy fizycznej i umysłowej, którą symbolizują referent i robotnik niewykwalifikowany na budowie. Właściciela fabryki oceniamy niżej niż sklepikarza, a wyżej od nich obu – sprzątaczkę.
27.11.2004 -
Archiwum Polityki
Matka Boska bez VAT
W Polsce są niemal 3 mln oficjalnych bezrobotnych. Wielu z nich unika legalnego zatrudnienia. Praca na czarno wydaje im się dużo lepszym pomysłem na życie.
23.10.2004