reklama i marketing
-
Archiwum Polityki
Wielki Małysz, małe pieniądze
Puchar Świata w skokach narciarskich ma znacznie krótszą tradycję niż puchary w narciarstwie alpejskim. Bo skoki były nudne. Dopiero telewizja wyegzekwowała dramaturgię, która trzyma widzów w napięciu.
3.02.2001 -
Archiwum Polityki
Marki z ekranu
Dobry pomysł to w biznesie połowa sukcesu. Najlepsze podsuwa życie, jednak wielce inspirujące może być także oglądanie telewizji. Polscy przedsiębiorcy coraz częściej korzystają z ekranowych podpowiedzi.
20.01.2001 -
Archiwum Polityki
Seks, krew i kasety wideo
Scena w amerykańskim Kongresie przypominała rozprawę sądową. W roli oskarżycieli wystąpili członkowie Senatu, w roli oskarżonego Hollywood, konkretnie przedstawiciele ośmiu największych wytwórni filmowych.
11.11.2000 -
Archiwum Polityki
Chrupnij mnie
Reklama często odwołuje się do seksu, żeby skłonić konsumenta do wydania pieniędzy na towar, który zachwala. Działa więc jak elegancka kurtyzana, która nie od razu sięgając do kieszeni klienta, najpierw demonstruje swoje wdzięki.
11.11.2000 -
Archiwum Polityki
Kot bury
Krzyżacy w reklamie firmy Atlas poprosili o polski klej do glazury, firma Henkel ostro zaprotestowała, a wokół całej sprawy powstała spora wrzawa. Takie barwne potyczki jak między Atlasem i Henklem zdarzają się w polskim świecie reklamowym jeszcze rzadko. W ciągu dwóch lat działania Komisja Etyki Reklamy otrzymała tylko dziewięć zażaleń.
30.09.2000 -
Archiwum Polityki
Osławiona reklama
5.08.2000 -
Archiwum Polityki
Kup i wygraj czyli w sidłach promocji
Kiedy pewna firma samochodowa ogłosiła, że do każdego sprzedanego auta dodaje dwa rowery gratis, sprzedaż wzrosła lawinowo. A kolejka chętnych dokładniej oglądała rowery niż sam samochód. Po dziesięciu latach doświadczeń z wolnym rynkiem hasło: promocja! w najmniejszym stopniu nie straciło dziewiczego uroku i magii przyciągania. 93 proc. Polaków – ankietowanych przez Instytut Badania Opinii i Rynku Pentor – lubi (a przynajmniej toleruje) promocje i korzysta z promocyjnych ofert. To nic, że wszystkie te kampanie, którymi jesteśmy bombardowani, kalkulowane są na chłodno, że stoją za nimi fachowcy od marketingu i reklamy. A niezliczone okazje, konkursy, loterie, degustacje, akcje wytnij i wygraj oraz pokrewne wykorzystują nasze słabostki: próżność, jarmarczną ciekawość, chciwość, snobizm, żyłkę do hazardu. Pojawił się nowy masowy gatunek klienta – łowca promocji. Nieświadom, że to on jest dla handlowców łowną zwierzyną.
17.06.2000 -
Archiwum Polityki
Powab seksualnych jęków
8.04.2000 -
Archiwum Polityki
Wychowanie w (nie)trzeźwości
1.04.2000 -
Archiwum Polityki
Schizofonia
Świat stał się piekielnie głośny, nie tylko z powodu „hałasu przemysłowego”, ale również ze względu na hałaśliwość przemysłu kulturalnego. Kto wie, czy nie bardziej głośna niż reszta świata stała się też Polska, gwałtownie nadrabiająca w ostatnich latach zapóźnienia w dziedzinie technologii medialnych – radiofonii, telewizji i fonografii.
11.03.2000