rolnictwo
-
Archiwum Polityki
Skąd ten Lepper?
Rozmowa z dr Barbarą Fedyszak-Radziejowską, socjologiem z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN.
1.12.2001 -
Archiwum Polityki
Lament chłopów na ceny
Niespodziewanie najtańszą rzeczą w Polsce okazał się kilogram jabłek w punkcie skupu. By zarobić na pudełko zapałek, trzeba sprzedać 2,5 kg. Sadownicy rozpaczają, ale prawa rynku są bezwzględne: mamy nadprodukcję, na którą nie mamy pomysłu.
17.11.2001 -
Archiwum Polityki
Zasiałeś, skasujesz
Na jakie dopłaty mógłby liczyć np. rolnik Andrzej Lepper, gdyby Polska była już w Unii Europejskiej? Jeśli obsiałby pszenicą 30 hektarów, otrzymałby około 21 tys. zł. O dopłaty można się starać co roku.
17.11.2001 -
Archiwum Polityki
Dolewanie do hektara
Do obiegu wszedł nowy środek płatniczy – bon paliwowy. Za jego pomocą budżet dotuje rolników, którzy za bony kupują olej napędowy do swych ciągników. Bony miały być aktem sprawiedliwości społecznej, tymczasem wszyscy czują się pokrzywdzeni.
13.10.2001 -
Archiwum Polityki
Jedyny powód bzykania
Pan Sułowski, właściciel i miłośnik pięćdziesięciu rodzin pszczelich, zamieszkałych w ulach pod lasem, oddawał się akurat myślom u siebie na podwórku, kiedy zajechał miastowy z Ostródy. Miastowy był chory na serce albo coś takiego, a jako czytelnik prasy wiedział, że jad pszczeli leczy. W wieku siedemdziesięciu trzech lat już mało rzeczy człowieka dziwi, więc pan Sułowski złapał pszczołę i wedle życzenia posadził ekstrawagantowi na ramieniu. Owad okazał się nienerwowy, nie chciał żądlić, musieli go naciskać palcami. Wreszcie ugryzł i zaraz zdechł, a miastowemu ręka spuchła. Zadowolony sięgnął po portfel, sztywną ręką poruszał jak łychą koparki w żwirowni.
– Pan jesteś stratny pszczołę – wskazał banknotem pod nogi, gdzie leżał trup.
– Gratis – umiał się znaleźć pan Sułowski.15.09.2001 -
Archiwum Polityki
Świński interes
O to, żeby chłopom było lepiej, walczy kilka partii i związków rolniczych. Przy okazji czołowi przedstawiciele ludu załatwiają własne interesy. Czasem jednak działacze się pokłócą i zaczynają mówić. Właśnie trwa licytacja, kto ma więcej za uszami: były prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych (KZRKiOR), a teraz szef sztabu wyborczego Andrzeja Leppera z Samoobrony, Janusz Maksymiuk czy też obecny prezes kółek – Władysław Serafin, kandydujący do Sejmu z listy PSL. Działaczka Koła Gospodyń Wiejskich pisze: „boję się, że Serafin, który rządzi związkiem jak własnym folwarkiem, będzie gwoździem do trumny kółek, a przecież kółka to nie Serafin. (...) Jak dojdą do publicznej wiadomości wszystkie przekręty, w których elita związku brała i bierze udział, to PSL będzie łyso”.
18.08.2001 -
Archiwum Polityki
Witaj towarzyszu talonie!
30.12.2000 -
Archiwum Polityki
Hektary na jutro
Ziemia w Polsce jest tańsza niż barszcz. Są regiony, w których metr kwadratowy ornego gruntu można kupić już za pół dolara. To kusi nie tylko Niemców, mających do Warmii czy Śląska szczególne sentymenty, Holendrów, zmęczonych chemią i ciasnotą we własnym kraju, ale także coraz więcej bogatych Polaków. Ostatnio posiadaczem kilku tysięcy hektarów na Żuławach stał się Ryszard Krauze, szef Prokomu. Gruntu szuka też jeden z byłych rzeczników rządu.
2.12.2000 -
Archiwum Polityki
Trzydzieści lotów do Brukseli
Jerzy Plewa. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i rozwoju wsi
7.10.2000 -
Archiwum Polityki
Trefny rok 5761
Pan Bóg ma nowe zmartwienie: izraelscy rolnicy nie przestrzegają jego zaleceń. Nie mają zamiaru dać ziemi odpoczywać co siódmy rok. Straty z tym związane sięgałyby pół miliarda dolarów. A kto by zarobił? Oczywiście grupa ortodoksyjnych rabinów, która usiłuje zmonopolizować import jarzyn i owoców podczas zbliżającego się 5761 roku.
7.10.2000