wieś
-
Archiwum Polityki
Plon niesiemy
75 lat temu prezydent Mościcki zorganizował pierwsze dożynki ogólnopolskie. Święta plonów – w II RP, w PRL, w III RP – obfitowały w momenty podniosłe i komiczne, tragiczne i farsowe. Dziś się doszczętnie spluralizowały.
31.08.2002 -
Archiwum Polityki
Wisząc na dziadku
Bóg raczy wiedzieć, z czego żyją. Urodzić się dziś we wsi Smarzewo lub Ruda Komorska, to jakby dostać się do zaklętego kręgu. Tutaj uczysz się jednego: jak uczepić się renty.
17.08.2002 -
Archiwum Polityki
Jak zeschłe liście
W Skoszynie, niedaleko Nowej Słupi, na obrzeżach Gór Świętokrzyskich, ksiądz Jan Mikos stworzył schronisko dla sędziwych rolników. Zaludnia się ono przede wszystkim zimą, gdy nie dla każdego znajduje się kąt na ojcowiźnie.
16.02.2002 -
Archiwum Polityki
Skąd ten Lepper?
Rozmowa z dr Barbarą Fedyszak-Radziejowską, socjologiem z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN.
1.12.2001 -
Archiwum Polityki
Polami chodzić na niemno
Musiało być około północy, bo na weselu w remizie we wsi Czartowczyk opodal Czartowca akurat szykowano się do oczepin. Muzyka zagłuszyła wycie opon i huk giętej blachy, który powinien dobiec z oddalonej o sto metrów szosy. Wyglądało jakby przy akompaniamencie orkiestry wpadły na siebie w ciemnościach dwie smugi światła. Chwilę potem piosenka nagle się urwała i wesele wyszło popatrzeć na wypadek. Duży Fiat, którym jechało siedmiu mężczyzn, zderzył się z Volkswagenem busem. Na drodze leżał Kamil Furman, syn gospodarza z sąsiedniej wsi Soból. Kilka dni później okolica plotkowała na całego. W kościele i pod sklepem ktoś szepnął Marianowi Furmanowi, że wypadek wypadkiem, ale chłopaka zatłukli mu sztachetami Piwińscy ze wsi Czartowiec. Śmierć Kamila skłóciła dwa wiejskie klany.
7.07.2001 -
Archiwum Polityki
Strach na wróble, patent nr 21461
Kończy się pora strachów na wróble (które nie tylko wróble odstraszać mają). Po pierwszych zbiorach będą powoli opuszczać pola i ogrody. Może tego nawet nie zauważymy, bo od kilkunastu lat w ogóle znikają z polskiego krajobrazu. Niektóre przeniosły się ze wsi do miast. Te, które jeszcze na polach stoją, zmieniły się nie do poznania. Coraz trudniej spotkać samotnego kapelusznika w łachmanach. A od niedawna strachy chronione są patentem.
30.06.2001 -
Archiwum Polityki
Iść gdzieś dalej
Za siedmioma pagórkami, za siedmioma powiatowymi drogami, trzy kilometry od najbliższego przystanku PKS żyje 13-osobowa rodzina Klamerusów, która ma wszędzie daleko. Małe wioski dawnego województwa słupskiego po upadku PGR zmieniły się w czarne dziury bez wyjścia.
18.03.2000 -
Archiwum Polityki
Kawalerowie są zmęczeni
W akcie desperacji Zygmunt Duda umieścił swoje zdjęcie w kolorowej gazecie. Fotograf musiał poczekać aż nakarmi świnię, uprasuje koszulę, zgoli zarost i przeczesze włosy. Przyjaciel Zygmunta włożył do zdjęcia czapkę z daszkiem. Ukrył pod nią zmarszczki i zniecierpliwienie. "Może być rozwódka albo panna z małym dzieckiem" - pisał z kolei w ogłoszeniach Jan Wigoń. Ostatecznie mogłaby być nawet rozwódka z dużym dzieckiem. Byleby Wigoń nie musiał dłużej pić do lustra i dzielić losu przyjaciela. I trzydziestu innych kawalerów z Bełdna.
25.12.1999 -
Archiwum Polityki
W ramionach Leppera
Opinię publiczną i polityków interesuje głównie to, czy chłopi obalą rząd, czy drogi będą przejezdne i czy produkty rolne będą drożeć, a nie to, co myślą i czują protestujący rolnicy.
10.04.1999