65 lat temu zmarł Józef Stalin

Świat Stalina
Gdy 5 marca 1953 r. umierał, był zapewne najpotężniejszym politykiem świata. Potęgę Stalina można było mierzyć zasięgiem wpływów państwa, którym kierował, ale jeszcze bardziej władzą, jaką miał nad swoim krajem i jego obywatelami.
Kołchoźnicy słuchają mowy Stalina przez radio. Obraz z końca lat 30. XX wieku.
Yuri Antonovich Zaytsev/EAST NEWS

Kołchoźnicy słuchają mowy Stalina przez radio. Obraz z końca lat 30. XX wieku.

Marszałek Stalin na pokazie lotniczym, obraz z 1949 r.
AKG-Images/EAST NEWS

Marszałek Stalin na pokazie lotniczym, obraz z 1949 r.

Artykuł ukazał się w POLITYCE w lutym 2013 r.

Nie ulega wątpliwości, że jednostkowy, osobisty wkład Stalina w logikę procesu historycznego był olbrzymi. Można wręcz mówić o pewnym ukierunkowaniu historii światowej, o piętnie, jakie wywarła na niej jego osoba. Nie bez przyczyny najbardziej symboliczne i złowrogie dla XX stulecia określenie to obok „hitleryzmu” właśnie „stalinizm”. Też nie bez przyczyny następca Stalina na Kremlu Nikita Siergiejewicz Chruszczow, gdy rozliczał naznaczoną zbrodniami przeszłość stalinowską, dał swemu legendarnemu referatowi tytuł „O kulcie jednostki i jego następstwach”.

Historycy próbują dopiero wymierzyć, znaleźć relację między jednostką a historią, dostrzec to, co subiektywne (i niejako przypadkowe), w tym, co obiektywne i nieodwracalne (jako skutek działania determinant). Sam Stalin jednak, nie oglądając się na historyków, już za swojego życia o wszystkim przesądził, czyniąc z kultu swojej osoby centrum całego układu. Był w tym centrum, wszystko kręciło się wokół niego i wyłącznie z jego nadania i przyzwolenia. Operował rozbudowaną ideologią, polityką historyczną, dopasowaną do nich polityką kulturalną, oczywiście też dydaktyką społeczną i propagandą. Nagrodami i karami.

Budowany przez wiele lat kult Stalina osiągnął swoje apogeum w chwili śmierci Wielkiego Wodza (tych wzniosłych określeń było wiele), a może nawet tuż po niej, gdy cały świat komunistyczny rozszlochał się z rozpaczy i oddał pożegnalnym rytuałom. Także w Polsce, gdzie specjalna odezwa KC PZPR, Rady Ministrów i Rady Państwa PRL głosiła: „Cała postępowa ludzkość z najwyższym bólem przyjęła tragiczną wieść o zgonie największego człowieka naszych czasów – Józefa Stalina”.

Główny architekt

Kult ten był niezwykle użyteczny politycznie, wypełniał próżnię po zdewastowanym przez rewolucję 1917 r. świecie, z jego porządkami, wartościami i religią. Wraz z budową i rozrostem nowego państwa, ale też przymusową, tragiczną i odgórnie sterowaną przemianą społeczeństwa – czy raczej społeczeństw i narodów Rosji – w nową zbiorowość komunistyczną nasilała się swoista nowa religia i powstawał system totalitarnej kontroli opresji i presji. Autorów było wielu, ale bezsprzecznie to Stalin był głównym architektem tego komunizmu, jego dyktatorem, strategiem i bogiem.

Budował go wewnątrz Związku Radzieckiego, ale też eksportował na zewnątrz metodami i różnorodnymi instrumentami: od infiltracji i wspierania irredent, budowania sieci międzynarodówek i agentur, aż po szerzenie idei i uwodzenie intelektualistów świata zachodniego, nie bez powodzenia zresztą. A także po bezpośrednie przejmowanie władzy i wpływów oraz inspirowanie i wspieranie rewolucji w innych miejscach globu. Dotknęło to również Polskę, która dwukrotnie boleśnie została zaatakowana przez stalinizm, po 17 września 1939 r. i po zakończeniu wojny światowej, gdy dokonano jałtańskiego podziału świata i gdy znalazła się w strefie wpływów Moskwy.

To układanie powojennej mapy świata przez największych przywódców i zwycięzców, wśród których znalazł się Stalin, było swoistym zwieńczeniem przede wszystkim jego dzieła politycznego, ale też szczytem autentycznej popularności poza granicami Związku Radzieckiego. Sprzyjała temu oczywiście aura pogromcy hitleryzmu i zdobywcy Berlina, jak też powszechne docenianie niekwestionowanego męstwa Wojny Ojczyźnianej. Można powiedzieć, że nigdy wcześniej i już nigdy później Moskwa nie wywierała tak dużego wpływu na historię świata, nie potwierdziła tak mocno swojej pozycji imperialnej.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj