Układ Sikorski-Majski. Miał przywrócić stosunki dyplomatyczne między Polską a ZSRR
Po ataku III Rzeszy na ZSRR, został podpisany układ polsko-sowiecki, który z dotychczasowego okupanta uczynił „sprzymierzeńca” Polski.
ZSRR, 1941-1942. Gen. Władysław Anders i płk. Leopold Okulicki
Czesław Datka/Narodowe Archiwum Cyfrowe

ZSRR, 1941-1942. Gen. Władysław Anders i płk. Leopold Okulicki

22 czerwca 1941 r. wojska niemieckie przekroczyły linię demarkacyjną z Sowietami przytłaczającą siłą: rozpoczęła się wojna niemiecko-rosyjska, a tym samym skończył sojusz dwóch okupantów Polski.

Przedwojenne wschodnie ziemie Rzeczpospolitej szybko trafiły pod okupację Niemiec. Decyzja Józefa Stalina, by w tych warunkach wejść w antyhitlerowski sojusz z aliantami zachodnimi, spowodowała, iż Rząd Polski w Londynie zmuszony został do nawiązania stosunków dyplomatycznych z Kremlem.

Tematem spornym w negocjacjach stała się potencjalna granica polsko-sowiecka. Pod naciskiem rządu brytyjskiego premier gen. Władysław Sikorski zgodził się na układ, który nie potwierdzał powrotu do granic RP z 1939 r., a uregulowanie tej kwestii pozostawiał na przyszłość. Dzięki doraźnie uzgodnionej umowie, na wolność z łagrów i zesłań wyszły tysiące obywateli polskich. Uformowana została Armia Polska na Wschodzie.

Gen. Władysław Sikorski (premier i Naczelny Wódz) w przemówieniu radiowym
Stało się to, czego oczekiwaliśmy, lecz czego nie spodziewaliśmy się w tak szybkim czasie. Prysnął związek hitlerowsko-bolszewicki, będący u początku tej straszliwej katastrofy, której ofiarą padła Polska. Od świtu 22 czerwca są ze sobą w wojnie niedawni sprzymierzeńcy. Taki rozwój wydarzeń jest dla Polski wysoce korzystny. Zmienia i odwraca dotychczasową sytuację. [...] W tej chwili możemy chyba przypuszczać, że Rosja uzna za niebyły pakt z Niemcami z 1939 roku. [...]
Tysiące Polaków i Polek cierpi dotąd w więzieniach rosyjskich. Setki tysięcy są narażone na śmierć powolną z nędzy oraz głodu. Ćwierć miliona jeńców wojennych marnieje bezczynnie w obozach. Czyż nie byłoby rzeczą uczciwą i celową przywrócić tym ludziom swobodę?
Londyn, 26 czerwca 1941
[Układ Sikorski–Majski: wybór dokumentów, Warszawa 1990]

Z protokołu spotkania gen. Władysława Sikorskiego z ambasadorem ZSRR w Wielkiej Brytanii Iwanem Majskim
Pan Majski powiedział, że jego Rząd popiera sprawę utworzenia niepodległego, narodowego państwa polskiego, […] nie może jednak wyraźnie uznać granic z 1939 roku. Prawdopodobnie jednak nie jest rzeczą konieczną mówić o tym teraz i sprawa ta może pozostać otwarta. […] Gen. Sikorski powiedział, że może się zgodzić, aby sprawa ta nie była dyskutowana obecnie szczegółowo. Nie mógł jednak się zgodzić na oświadczenie Związku Sowieckiego, że granice z 1939 roku nie zostaną przywrócone.
Londyn, 5 lipca 1941
[Układ Sikorski–Majski…]

Gen. Kazimierz Sosnkowski (przewodniczący Komitetu Ministrów dla Spraw Kraju) w liście do gen. Władysława Sikorskiego
Przyszły ambasador [w Rosji] na pewno nie będzie w stanie wyręczyć rządu w niektórych podstawowych punktach: w sprawie niedwuznacznego uznania przez Sowiety granic Polski sprzed września 1939, a co za tym idzie i w sprawie definicji, kogo uważać należy w stosunkach wzajemnych za obywatela państwa polskiego. Bez rozstrzygnięcia tych spraw w umowie polsko-sowieckiej kreowanie ambasad jest przedwczesne, a sytuacja każdego obywatela Polski w Moskwie będzie nijaka.
Salcombe (Wielka Brytania), 20 lipca 1941
[Kazimierz Sosnkowski, Materiały historyczne, Londyn 1966]

Z układu między rządem ZSRR a rządem polskim
Art. 1. Rząd ZSRR uznaje, że traktaty sowiecko-niemieckie z roku 1939, dotyczące zmian terytorialnych w Polsce, utraciły swą moc. […]
Art. 2. Po podpisaniu tego układu zostaną przywrócone stosunki dyplomatyczne między obydwoma Rządami. [...]
Art. 4. Rząd ZSRR wyraża swoją zgodę na utworzenie na terytorium ZSRR Armii Polskiej, której dowództwo będzie mianowane przez Rząd Polski w porozumieniu z Rządem ZSRR.
Londyn, 30 lipca 1941
[Sprawa polska w czasie drugiej wojny światowej na arenie międzynarodowej. Zbiór dokumentów, Warszawa 1966]

Z protokołu posiedzenia Izby Gmin
Kapitan [John] McEwen: Czy słusznie sądzę, że w rezultacie tego porozumienia Rząd Jego Królewskiej Mości nie podejmuje się żadnych gwarancji w stosunku do granic w Europie Wschodniej? [...]
[Minister] Eden: Nie ma – jak już powiedziałem – żadnego zagwarantowania granic.
Londyn, 30 lipca 1941
[Sprawa polska w czasie drugiej wojny światowej na arenie międzynarodowej. Zbiór dokumentów, Warszawa 1966]

Winston Churchill (premier Wielkiej Brytanii)
Po przystąpieniu Rosji do walki z Niemcami u naszego boku, nie mogliśmy zmusić nowego i poważnie zagrożonego sprzymierzeńca do wyrzeczenia się, choćby na papierze, okręgów przygranicznych od pokoleń uważanych przez Rosję za żywotne dla jej bezpieczeństwa. Nie było wyjścia z sytuacji. Trzeba było rozwiązanie problemu terytorialnego Polski odłożyć do lepszych czasów. Spadła na nas niewdzięczna odpowiedzialność zalecenia generałowi Sikorskiemu, aby miał zaufanie do dobrej woli Związku Sowieckiego co do przyszłego uregulowania stosunków polsko-rosyjskich oraz aby nie nalegał w danej chwili na uzyskanie pisemnej gwarancji na przyszłość.
Londyn
[Mieczysław Tomala, Sprawa polska w czasie drugiej wojny światowej w pamiętnikach, Warszawa 1990]

Pchor. Jan Kazimierz Umiastowski (jeniec obozu dla polskich żołnierzy)
Głośnik obozowy ogłosił komunikat o porozumieniu Rządu RP z Sowietami; szczegółów nie podano, tyle że ma powstać armia polska dowodzona przez polskich oficerów, lecz podporządkowana strategicznie naczelnemu dowództwu rosyjskiemu. Żołnierze komentują to podporządkowanie i wietrzą w tym jakieś nowe oszustwo bolszewickie. […] Dochodzi do scysji z politrukiem. Zaczął mówić o amnestii, a chłopcy odpowiadają: „To dobre dla przestępców, ale nas nie może dotyczyć amnestia. Musicie nas puścić na mocy umowy, jeśli to prawda”.
Juża (obwód iwanowski), 3 sierpnia 1941
[Jan Kazimierz Umiastowski, Przez kraj niewoli: wspomnienia z Litwy i Rosji z latach 1939–1942, Warszawa 1985]

Gen. Władysław Anders (więzień NKWD)
Otwierają się drzwi celi z zapytaniem:
– Kto tu na literę A? Żwawo, żwawo, zbierajcie się na przesłuchanie.
[…] Zaczęła się długa rozmowa, jacy to Niemcy są wiarołomni, jak zdradziecko napadli na Związek Sowiecki, że teraz trzeba żyć w zgodzie, położyć krzyżyk na przeszłość, bo najważniejszą rzeczą jest pobicie Niemców. Dlatego zawarto traktat z Brytyjczykami i podpisano umowę z Polską. Wszyscy Polacy będą „amnestionowani”, a w myśl umowy zostanie stworzona armia polska; przy czym, za zgodą rządu sowieckiego, zostałem przez władze polskie mianowany jej dowódcą.
Moskwa, 4 sierpnia 1941
[Władysław Anders, Bez ostatniego rozdziału: wspomnienia z lat 1939–1946, Newton 1949]

Anthony Eden w relacji ze spotkania z Józefem Stalinem
Stalin zaczął pokazywać pazury. Rozpoczął od żądania, abyśmy niezwłocznie uznali granice Rosji, mające figurować w traktacie pokojowym według ich stanu z 1941 roku. [...] Musiałem wielokrotnie powtarzać, że nie możemy uznać teraz granic Rosji z 1941 roku, gdyż sprawa ta dotyczy i innych krajów, z których jeden, Polska, jest naszym aliantem. Powiedziałem Stalinowi, że nie mogę się zgodzić na definiowanie granic bez łamania obietnic poczynionych innym narodom i nie w tym celu przybyłem. Stalin powiedział tylko: „Szkoda”.
Klin (okolice Moskwy), 19 grudnia 1941
[Mieczysław Tomala, Sprawa polska…]

Karol Estreicher (sekretarz gen. Władysława Sikorskiego) w dzienniku
Wzrost popularności i znaczenia Sowietów [wśród aliantów], w skutek ich sukcesów [na froncie]. […] Uleganie żądaniom sowieckim stawia całą Europę środkową przed dylematem: III Rzesza czy Sowiety, podczas gdy postawić się winno pytanie: III Rzesza czy wolność?
Londyn, 10 marca 1942
[Karol Estreicher, Dziennik wypadków, t. 1, Kraków 2001]

Opracowanie: Marta Markowska (Ośrodek KARTA), współpraca: Przemysław Bogusz, Milena Chodoła, Mariusz Fiłon, Amadeusz Kazanowski, Wojciech Rodak, Adam Safaryjski, Małgorzata Sopyło (zespół „Nieskończenie Niepodległej”).

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj