Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Inspiracje i porady

Od jednej drukarki po giganta e-commerce. Polska firma wprowadza AI do branży fashion

Preferuj w Google
mat. pr.
Sztuczna inteligencja w modzie kojarzy się ze Sheinem, Zalando i kolejnymi raportami McKinseya. Tymczasem jeden z bardziej zaawansowanych technologicznie graczy europejskiej branży odzieży personalizowanej zaczynał w mieszkaniu, do któregopierwsza drukarka musiała wjechać przez balkon. Jak polska firma stała się dowodem na to, że AI w fashion to nie hasło z konferencji, lecz warstwa decyzyjna na hali produkcyjnej? Zobacz, jak wygląda to od kuchni.

Od mieszkania do dwóch milionów klientów

Wszystko zaczęło się w 2013 roku. Bez inwestora, magazynu i bez infrastruktury – pierwsza drukarka musiała wjechać przez balkon, bo nie mieściła się w drzwiach mieszkania. Po dekadzie polski operator print-on-demand Ideashirt stoi w centrum grupy obejmującej także przejęte w międzyczasie serwisy MegaKoszulki.pl oraz CupSell.pl, z własną szwalnią, produkcją fullprint i parkiem maszynowym realizującym tysiące zamówień dziennie. Łącznie przez systemy firmy przeszło już blisko dwa miliony klientów – od pojedynczych osób zamawiających koszulkę z grafiką, po samorządy, organizacje pozarządowe i sieci handlowe potrzebujące serii liczących dziesiątki tysięcy sztuk.

To rzadki w polskiej gospodarce przykład biznesu, który przeszedł pełną drogę: od jednej maszyny i mieszkania bez magazynu, przez średniej wielkości e-commerce, aż po pozycję jednego z większych operatorów print-on-demand w Europie Środkowej.

Branża, której długo nikt nie zauważał

Personalizowana odzież przez lata gubiła się w raportach. Raz traktowana jako fragment „mody online", innym razem wciskana do kategorii „gadżetów reklamowych", najczęściej zaś w ogóle pomijana. Według branżowych analiz globalny rynek print-on-demand rośnie w tempie ponad 20 procent rocznie, a personalizowane tekstylia odpowiadają za blisko 40 procent jego wartości. W Polsce mówimy już o dziesiątkach milionów dolarów rocznie wygenerowanych wyłącznie przez segment koszulek, bluz i akcesoriów z nadrukiem.

Za tym wzrostem stoi zmiana modelu produkcji. Print-on-demand to system, w którym produkt powstaje dopiero po złożeniu zamówienia – nie schodzi z magazynu. Brzmi banalnie, ale w praktyce odwraca logikę finansowania, logistyki i decyzji technologicznych każdego operatora w branży.

Gdzie AI naprawdę zmienia modę

O sztucznej inteligencji w fashion mówi się zwykle w kontekście wirtualnych przymierzalni i rekomendacji zakupowych. Tymczasem ciekawsza rewolucja dzieje się znacznie głębiej – w produkcji. Kiedy do systemu trafia projekt klienta, do podjęcia jest kilkanaście decyzji: jaką technologię wybrać – DTG, DTF, sitodruk, sublimację czy haft? Czy plik graficzny ma odpowiednią rozdzielczość i przestrzeń barwną? Jak rozłożyć produkcję między linie, by zmieścić się w terminach? Które zlecenia łączyć w partie, żeby nie marnować farby i czasu maszyn?

Jeszcze niedawno odpowiadał na nie człowiek. Dziś tę rolę stopniowo przejmują modele uczone na setkach tysięcy poprzednich zamówień. Efekt: mniej błędów na etapie pliku, krótszy czas realizacji, niższy odsetek reklamacji i lepiej wykorzystany park maszynowy.

Michał Błauciak, CEO i założyciel IdeaShirt, podsumowuje dekadę zmian:
„Jeszcze dziesięć lat temu personalizowana odzież była ciekawym dodatkiem do działalności. Dziś dla wielu firm to osobny strumień przychodu, za którym musi iść infrastruktura: software, produkcja, logistyka i obsługa klienta."

Polska jako operacyjny węzeł nowej mody

Globalne raporty wciąż wpisują Polskę do zbiorczej kategorii „Europa Środkowo-Wschodnia". Operacyjny obraz jest inny. W ostatnich latach wyraźnie widać przenoszenie do nas centrów fulfillmentowych największych graczy print-on-demand oraz wzrost rodzimych operatorów obsługujących europejski popyt. Tańsza produkcja, bliskość rynków zachodnich i kompetencje IT okazały się przewagą trudną do zignorowania.

Do tego dochodzi nowa warstwa regulacyjna. Unijne rozporządzenie GPSR wymusza pełną dokumentację i identyfikowalność partii produkcyjnych – kolejny obszar, w którym wygrywają firmy z dojrzałym oprogramowaniem, a nie z najtańszą maszyną.

Cyfrowy przemysł, którego nie widać

Debata o AI w polskiej gospodarce krąży zwykle wokół narzędzi generatywnych i obietnic „rewolucji jutro". Tymczasem realnie sztuczna inteligencja wchodzi tam, gdzie mało kto patrzy: do hal produkcyjnych, kolejek zamówień i systemów dobierających folię do koszulki na bieżącym slocie czasowym maszyny.

Historia firmy, która zaczynała od jednej drukarki wniesionej przez balkon, a dziś projektuje własne modele decyzyjne dla branży fashion, mówi o polskim e-commerce więcej niż niejedna konferencja. Personalizowana odzież przestała być rynkiem koszulek z napisami – stała się polem, na którym przez najbliższą dekadę będzie się rozgrywać prawdziwa walka o skalę, technologię i marżę.

Materiał przygotowany przez Ideashirt.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Jak zostałam milionerką. „Polityka” sprawdza coachów i kursy afirmacji. Rynek rozwija się jak złoto

Harmonia finansowa jest sakralna, sprzedaż – święta, a obdarowanie nas majątkiem to marzenie wszechświata. Tak mówi się na rynku afirmacji, manifestacji i medytacji, który w Polsce rozwija się jak złoto.

Joanna Cieśla
29.05.2026
Reklama