Mniejsze kosztują więcej
Małe regionalne lotniska to znakomity sposób na zarabianie pieniędzy, ale nie dla ich właścicieli, tylko dla tanich linii lotniczych, które nie tylko płacą minimalne opłaty lotniskowe, ale też pobierają od lotnisk haracz w postaci opłat marketingowych.
Szymany powinny szukać szansy w lotach turystycznych małymi samolotami
Paweł Mamcarz/Forum

Szymany powinny szukać szansy w lotach turystycznych małymi samolotami

Władze lokalne w całej Europie przyznają, że ich porty są chronicznie deficytowe i nie ma szans na poprawę, ale mimo to bilans wychodzi na plus. Bo przecież dzięki lotnisku przyjeżdżają turyści, a kilka tysięcy mieszkańców ma pracę. – Wszystkie planowane w Polsce porty będą prawdopodobnie deficytowe. Z drugiej strony wschód naszego kraju to wielka biała plama, więc lotniska koło Lublina i Białegostoku mogą mieć uzasadnienie. Pod warunkiem oczywiście, że powstaną tam małe, tanie w eksploatacji terminale.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną