Jak Polacy patrzą na katastrofę smoleńską

Jakie przyczyny, czyje winy
Nie było zamachu, ale przyczyny katastrofy są wciąż niewyjaśnione – to dominujący pogląd Polaków w rok po Smoleńsku, jak wynika z sondażu TNS OBOP, przeprowadzonego dla POLITYKI.
Krakowski rynek w czasie mszy pogrzebowej pary prezydenckiej.
Jakub Ociepa/Agencja Gazeta

Krakowski rynek w czasie mszy pogrzebowej pary prezydenckiej.

Katastrofa smoleńska stała się tematem roku. Była źródłem głębokich, szlachetnych przeżyć, ale i zacietrzewienia, kanwą setek domysłów, hipotez i oskarżeń. Mieszały się bez ładu i składu sprawy techniczne, polityczne, ideowe, symboliczne i bez mała metafizyczne. Ta mieszanka musiała w końcu doprowadzić do poznawczego chaosu, stanu, w którym zaginęła racjonalna hierarchia ważności spraw i przyczyn.

Zupełnie serio zaczęto rozważać, że nie doszłoby do katastrofy, gdyby nie dwie wizyty, gdyby nie wojna polsko-polska, szkalowanie prezydenta Kaczyńskiego, którego rzeczywista wielkość ukazała się po śmierci. Nieważna stała się mgła, chyba że z rosyjskich agregatów, nieistotne złe decyzje w powietrzu i na ziemi, chyba że rosyjskich kontrolerów. Trwała licytacja na lepszą i gorszą pamięć, o to, kto dłużej smuci się po przyjaciołach. Zaistniał wymuszony i nieprawdziwy podział na – jakkolwiek by to przykro zabrzmiało – wdowy rządowe i opozycyjne, na wrażliwych i nieczułych, na spłakanych i szyderców, na obrońców krzyża i barbarzyńców.

Licencja na smutek

Te wszystkie kwalifikacje były i są sztuczne, podszyte polityczną, wyborczą walką, oderwane od pierwotnych uczuć, jakie towarzyszyły tragedii przez pierwsze dni po 10 kwietnia zeszłego roku. Niesamowita, kamienna, a zarazem dobrotliwa twarz Jarosława Kaczyńskiego, przejmujący cichy dramat córki zmarłego prezydenta, niezwykle poruszający przejazd karawanów z trumnami Lecha i Marii Kaczyńskich przez Warszawę, wzruszające słowa Tuska na lotnisku: „długo na was czekaliśmy, nie tak mieliście wrócić” – to jeszcze było wspólne przeżycie, wszyscy mieli kod dostępu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną