Astrobazy jak orliki

Lepiej późno niż wcale
Otwierając w podtoruńskim Gniewkowie astrobazę – miniobserwatorium astronomiczne dla uczniów i lokalnej społeczności - premier Donald Tusk ogłosił, że na wzór „piłkarskich orlików” powinny powstać docelowo w każdej gminie także „naukowe orliki” – lokalne centra popularyzujące naukę.

Zdaniem premiera, fizykę, matematykę czy chemię niełatwo popularyzować, więc „naukowe orliki” powinny się przyczynić do zainteresowania tymi dziedzinami – a to zaowocować większym naborem studentów na kierunki ścisłe, przyrodnicze i techniczne.

Pan premier się myli w pierwszej konstatacji – właśnie te dziedziny są wyjątkowo wdzięczne do popularyzowania, pod warunkiem wszakże, że robi się to ciekawie i kompetentnie. Przekonałby się o tym, gdyby się wybrał na któryś licznych Festiwali Nauki,  czy na Piknik Naukowy, które to imprezy ściągają dziesiątki tysięcy zainteresowanych, głównie młodych ludzi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną