Kraj

2

2 nowe samoloty transportowe C-295M odebrała w piątek polska armia. Casa to woły robocze polskiej armii. Latają do Afganistanu, przewożą rannych, służą do szkolenia spadochroniarzy. Wynajmowane przez Straż Graniczną używane są do deportacji cudzoziemców. Jeśli chodzi o parametry, to szału nie ma. Maksymalny pułap: ok. 9 tys. m; maksymalna prędkość: 480 km/h; maksymalny zasięg przy ładunku 4000 kg: 4970 km. Ale piloci je sobie chwalą. Dysponenci chyba również, skoro to najbardziej „zapracowany” samolot w polskiej armii. Latający na nim piloci wylatują średnio 300–400 godzin rocznie. Ich koledzy na F-16 mają około 160 godzin rocznego nalotu. Łącznie z dwoma nowymi polska armia ma już 13 tego typu samolotów. Kolejne trzy mamy dostać za rok. Za pięć kupionych transportowców wraz z pakietem logistycznym wojsko zapłaciło 870 mln zł. W komplecie dostaliśmy również nowe malowanie. W tym biało-czerwone szachownice również na górnych częściach skrzydeł.

Polityka 41.2012 (2878) z dnia 10.10.2012; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 7
Reklama

Czytaj także

Kultura

Kompozytorki wchodzą do gry

Kiedyś mieliśmy wśród kompozytorek pojedyncze przykłady spektakularnych karier. Ale najmłodsze pokolenie idzie całą ławą, co było widoczne na jesiennych festiwalach muzyki współczesnej.

Dorota Szwarcman
01.12.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną