Leszek Miller mobilizuje partyjne doły i szykuje rewanż na Kwaśniewskim
Zdezorientowane i rozdrażnione SLD-owskie doły zjadą w sobotę do Sejmu by zamanifestować poparcie dla szefa Sojuszu Leszka Millera, któremu wyrósł pod bokiem groźny konkurent.
Czy ta separacja to wstęp do rozwodu?
fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Czy ta separacja to wstęp do rozwodu?

W sobotnie przedpołudnie na zaproszenie Leszka Millera przyjedzie do Sejmu ponad trzystu szefów rad wojewódzkich i powiatowych SLD. To ma być manifest jedności ze strony tych działaczy Sojuszu, którzy czują się zdradzeni przez Aleksandra Kwaśniewskiego i zagrożeni przez jego nową wybrankę - Europę Plus. W sejmowej sali kolumnowej (znanej z posiedzeń komisji śledczych) Miller ma im przedstawić plany Sojuszu na najbliższe kilka miesięcy. – Pokażemy recepty na bezrobocie i poprawę sytuacji w służbie zdrowia, które mają nam dać dalszy wzrost poparcia [teraz sondaże dają SLD 12 - 13 proc. - red.] – mówi Dariusz Joński, rzecznik SLD.  

Doły bojowe

Spotkanie będzie też okazją do wyładowania złości na byłego prezydenta i jego sojuszników. Można się spodziewać wielu cierpkich słów pod ich adresem. - Rozmawiałem z przedstawicielami dziesięciu powiatów. Wszędzie usłyszałem głosy rozczarowania byłym prezydentem, bo wszyscy na niego liczyli. Ale pod rękę z Palikotem, działacze nie chcą iść, nawet pod patronatem Kwaśniewskiego - mówi Marek Budzich, radny SLD z Żuromina (woj. mazowieckie).

Bo Palikot na wielu członków SLD działa jak czerwona płachta na byka. Partyjne doły boją się, że gdyby doszło do mariażu z Europą Plus, SLD byłby tylko jednym z „plusów”, i to wcale nie tym najbardziej znaczącym. – Ze wszystkich zamówionych przez nas ostatnio analiz wynika, że na współpracy z Ruchem Palikota, nasza partia tylko traci. My chcemy zawalczyć o elektorat lewicowy, który interesuje praca i lepszy dostęp do służby zdrowia, a nie marihuana, czy zdejmowanie krzyża w Sejmie – mówi Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny SLD.  Twierdzi, że trudno byłoby wytłumaczyć wyborcom formalny związek z Palikotem, który razem z PO głosował za podniesieniem wieku emerytalnego, a przeciwko podniesieniu płacy minimalnej.  – Jeśli jeszcze Europa Plus zaprosi do współpracy liberałów, panów: Andrzeja Olechowskiego i Pawła Piskorskiego, to nie będzie łatwo uwierzyć w lewicowość tego projektu. Przy tylu znakach zapytania, ewentualne przyłączenie się budzi moje duże wątpliwości – twierdzi Paulina Piechna – Więckiewicz, wiceprzewodnicząca  SLD i stołeczna radna.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną