To nie jest kraj dla młodych ludzi
Premier zapowiedział likwidację możliwości zatrudniania za pomocą umów cywilno-prawnych. Ten postulat można nazwać kolejnym podejściem do łatania ZUS – każda składka się liczy. Co to oznacza dla przedsiębiorców? Zasadniczo nic wielkiego. W systemie kadrowym zmieni się sposób wyliczania pensji, będzie trzeba wysłać kilka więcej przelewów, a pracownik dostanie mniej pieniędzy. Tyle tematu z punktu widzenia przedsiębiorcy.

Z punktu widzenia pracownika zaś to już dużo poważniejszy temat. Mniej pieniędzy to niezbyt dobre informacje. Jeśli jestem świetnym pracownikiem to może coś od pracodawcy wynegocjuję? No ale skoro jestem świetny to i świetny byłem więc mogłem wynegocjować więcej pieniędzy wcześniej – czemu teraz miałoby mi się udać? Choć przy dobrej argumentacji sukces nie jest wykluczony.

Reszta niestety będzie musiała zadowolić się mniejszymi pieniędzmi. Części nie będzie się już opłacało pracować i przejdą na bezrobocie, inni umkną w szarą strefę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną