Po marszu Kaczyńskiego: PiS panuje nad zwolennikami, ale jest oderwany od rzeczywistości

Średnio na jeża
Jakie są polityczne efekty tego marszu? Pół na pół, jak się wydaje. Nic nowego, że potwierdza się silne i autentycznie społeczne poparcie dla Kaczyńskiego, że fani i zwolennicy idą za nim w ciemno. Ale są i minusy.
Agencja Gazeta

To nie Jarosław Kaczyński, a aktor Jerzy Zelnik stał się głównym ideologiem marszu PiS, przeprowadzonym w Warszawie 13 grudnia „w obronie demokracji i wolności mediów”. Odczytał mianowicie deklarację ideową tego marszu, która w pewnej syntezie i z artystyczną wyrazistością powtórzyła litanię krytyk, oskarżeń, epitetów skierowanych przeciwko władzy, przeciwko panującemu systemowi oraz mediom tzw. głównego nurtu.

Między innymi można było usłyszeć, że ktokolwiek przeciwstawi się Platformie Obywatelskiej czy rządowi, traci natychmiast prawo do pracy i opieki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną