Nowy wykaz zasobów IPN może być wykorzystany do niesłusznych oskarżeń. Na miarę listy Wildsteina

Ostrożnie z inwentarzem
Równocześnie inwentarz IPN nie zawiera informacji o wielu tajnych współpracownikach, których aktywność znana jest z innych źródeł.
Przy lekturze nieuważnej bądź nieprofesjonalnej inwentarz IPN może przynieść niesłuszne sugestie i oskarżenia.
Adrian Grycuk/Wikipedia

Przy lekturze nieuważnej bądź nieprofesjonalnej inwentarz IPN może przynieść niesłuszne sugestie i oskarżenia.

Sensacja medialna, jaką stało się ujawnienie, że ambasador Przyłębski został zarejestrowany przez peerelowską bezpiekę jako jej współpracownik, przyćmiła sprawę dużo ważniejszą: kolejną wpadkę IPN.

I nie chodzi wcale o to, że pion lustracyjny Instytutu przez ponad pół roku od złożenia przez Andrzeja Przyłębskiego deklaracji lustracyjnej w związku z objęciem funkcji ambasadorskiej nie wszczął jakoś (ciekawe dlaczego, Koteczku?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną