PiS karze konsula za odmowę przyjęcia odznaczenia od Dudy. To dowód podwójnej moralności

Konsul konsulowej nierówny
MSZ odwołało konsula honorowego RP w Meksyku. MSZ nie odwołało konsulowej RP w Stanach Zjednoczonych, a jedynie ją zawiesiło.
Andrzej Duda z wizytą w Meksyku
Andrzej Hrechorowicz/Kancelaria Prezydenta RP

Andrzej Duda z wizytą w Meksyku

Alberto Stebelski-Orlowski odmówił przyjęcia z rąk Andrzeja Dudy Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskie. Protestował w ten sposób przeciwko „temu, co obecnie dzieje się w Polsce”. Za godzące w prestiż państwa konsul miał uznać posunięcia rządu PiS: „naruszanie niezawisłości sądów i niezależności mediów, podważanie praworządności i budzenie w obywatelach strachu przed narażaniem się władzy, a także osłabianie reputacji Polski jako odpowiedzialnego partnera”.

Maria Szonert-Binienda na swoim profilu facebookowym umieściła swego czasu zdjęcie-fotomontaż Donalda Tuska w mundurze SS. Trudno wszak uwierzyć w jej obecne tłumaczenia, że fotografia ta pojawiła się tam w efekcie działań internetowych hackerów, skoro wcześniej sama zadeklarowała, że zawiesi swoją „dotychczasową działalność polityczną i publicystyczną” w mediach społecznościowych, a i resort tłumaczył, że „treści publikowane przez konsul na jej prywatnych kontach przed otwarciem konsulatu wyrażają jej prywatne poglądy”.

Podwójna moralność PiS

Świadomie piszę też „konsulowej”, bo wszystko wskazuje na to, że pani Szonert-Bieninda zdobyła tę funkcję tylko dlatego, że jest żoną pana Biniendy, jednego ze sztandarowych – i forowanych przez Antoniego Macierewicza – postaci komisji ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Znamienne już jest, że placówka dyplomatyczna RP w Waszyngtonie miała – by zacytować byłego ambasadora Ryszarda Schnepfa – „dosyć poważne” obawy, czy pani ta będzie „w stanie wypełniać we właściwy sposób swoją misję”. W efekcie ambasador Sznepf nie podpisał się pod wnioskiem o nominację. I to pomimo nacisków z centrali. Tyle że rychło został odwołany, a kiedy zabrakło go w placówce, wniosek został podpisany. Widać protekcja była silna.

I jest dalej, bo resort spraw zagranicznych ograniczył się do „przeprowadzenia rozmowy” i zawieszenia konsulowej.

Konsul Stebelski-Orlowski został ukarany za gest sprzeciwu wobec ekipy szkodzącej wizerunkowi Polski.

Konsulowa Binienda za wyskok żenujący swoim poziomem, ale i właśnie szkodzący wizerunkowi Polski, specjalnej kary jak dotąd nie poniosła.

Polityka to czy podwójna moralność? A może i to, i to? Zgadnij, Koteczku – zapytałby Kisiel.

Czytaj także

Polityka Cyfrowa

Teraz miesiąc od nas w prezencie!

Zaprenumeruj

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj