Polski rząd bez kary? KE uznaje, że wycinka w puszczy została wstrzymana
Decyzja Komisji jest warunkowa. Jeśli uzna, że leśnicy nadinterpretowują pojęcie bezpieczeństwa, KE wystąpi do Trybunału o nałożenie kary w wysokości 100 tys. euro dziennie.
Skutki wycinki w Puszczy Białowieskiej
Greenpeace Polska/Flickr CC by 2.0

Skutki wycinki w Puszczy Białowieskiej

Komisja Europejska przyjęła wyjaśnienia polskiego Ministerstwa Środowiska dotyczące wstrzymania wycinki w Puszczy Białowieskiej. Na razie nie wystąpi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o nałożenie kar na Rzeczpospolitą – podaje Polska Agencja Prasowa.

To nie koniec sporu o wycinkę w puszczy

Nie wygasza to wcale sporu o masową wycinkę prowadzoną w ubiegłych latach przez polskich leśników w jednym z najlepiej zachowanych naturalnych lasów Europy. Komisja stwierdza jedynie, że Polska podporządkowuje się obecnie nakazowi Trybunału. Jego treść jest jasna: do wydania przez Trybunał orzeczenia, czy całokształt posunięć rządu PiS w puszczy był próbą jej ratowania przed kornikiem drukarzem czy może próbą dewastacji, polskim leśnikom nie wolno posyłać drwali do puszczy, by cięli drzewa i prowadzili tzw. aktywną gospodarkę leśną. Wyjątkowo drzewa można ciąć, jeśli zagrażają bezpieczeństwu publicznemu.

Decyzja Komisji jest więc warunkowa. Jeśli uzna, że leśnicy nadinterpretowują pojęcie bezpieczeństwa, np. tną za daleko od dróg lub zabierają się za zdrowe drzewa, Komisja wystąpi do Trybunału o nałożenie kary w wysokości 100 tys. euro dziennie. Leśnicy wiedzą, że są pod baczną obserwacją. O potencjalnych wykroczeniach Komisję błyskawicznie poinformują wciąż obecni w lesie członkowie szeregu organizacji ekologicznych i współpracujący z nimi naukowcy.

Wstrzymanie wycinki oznacza, że PiS na odcinku puszczańskim spotulniał

PiS wymienił ministra Jana Szyszkę, sprawcę całego zamieszania, na bardziej koncyliacyjnego Henryka Kowalczyka. Szyszko Trybunał i Komisję ostentacyjnie lekceważył, Kowalczyk zapewnia, że zastosuje się do wyroków. Nie musi to wcale wynikać ze zmiany postawy, choćby zrozumienia, że puszcza jest zbyt wartościowa, by zamieniać ją w plantację desek. Więcej w tym chyba zimnej kalkulacji.

Pod koniec przyszłego tygodnia Unia na szczycie przywódców rozpocznie kluczową debatę o zasadach konstruowania wieloletniego wspólnego budżetu. Są pomysły, m.in. niemieckie, aby wysokość wsparcia była uzależniona od kondycji praworządności w danym państwie członkowskim. Innymi słowy hojniejsze wypłaty ze wspólnego budżetu mogą powędrować tam, gdzie przestrzega się unijnych reguł, i do krajów, które robią lepsze wrażenie. A szereg pociągnięć obecnego rządu atmosferę wokół Polski psuje, więc jeśli można gdzieś coś małym kosztem naprawić, to PiS próbuje to robić.

Tymczasem Fundacja Dzika Polska podaje, że w zeszłym roku z Puszczy Białowieskiej wyjechało 6 tys. tirów wypełnionych drewnem. Połowa z nich miała zostać wycięta i wywieziona nielegalnie, bo wyrąbano je w najcenniejszych i chronionych częściach lasu.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną