Kraj

Polaków lubi tylko jedna trzecia Niemców

Polaków lubi tylko jedna trzecia Niemców

Ciężka atmosfera w relacjach polsko-niemieckich Ciężka atmosfera w relacjach polsko-niemieckich Senat Rzeczpospolitej Polskiej
Wizyta prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera ma poprawić atmosferę państwowych stosunków Polski i Niemiec. A jak jest w relacjach między społeczeństwami?

„Barometr Polska – Niemcy”, cykliczne badanie wzajemnego postrzegania się Polaków i Niemców, przynosi kilka dobrych wiadomości i kilka skłaniających do refleksji i troski.

Coraz bardziej lubimy Niemców

Pierwszą dobrą wiadomością jest to, że Polacy coraz bardziej lubią Niemców. Wyniki nie rosną może szybko, ale systematycznie, krok po kroku – w 2000 r. sympatię do Niemców deklarowało 41 proc. Polaków, dziś już 56 proc. Negatywne przedstawianie Niemiec i Niemców przez prorządowe media zdaje się nie mieć większego wpływu na generalny poziom sympatii Polaków do Niemców.

Ale jeśli bardziej przyjrzeć się tym danym, to do tej beczki miodu wpada łyżka dziegciu. Bo choć większość Polaków nie ma nic przeciw niemieckiemu szefowi, sąsiadowi czy zięciowi, to akceptacja Niemców w tego rodzaju rolach społecznych spadła w porównaniu z 2013 r. Wówczas wzajemne relacje układały się bardzo dobrze. Zarówno politycznie, gospodarczo, jak i między społeczeństwami podkreślano partnerstwo i chęć współpracy, co wpływało także na nastawienie polskiego społeczeństwa do Niemców.

Retoryka obecnych elit rządzących jest często bardzo krytyczna wobec Niemiec. Odpowiedzi na szczegółowe pytania pokazują, że ma to także wpływ na odbiór Niemców przez Polaków. W 2018 r. w porównaniu do 2013 r. zmiany w poszczególnych kategoriach sięgają nawet 9 pkt. proc. Niestety na minus. Ale tu dla odmiany pojawia się pewna myśl pozytywna – poziom akceptacji pozostaje bardzo wysoki. A jeśli porównać z 2000 r., to w niektórych przypadkach jego wzrost jest ponaddwukrotny, np. Niemca w roli radnego akceptowałoby dziś 63 proc. Polaków, w 2000 r. – zaledwie 27 proc.

Niemcy lubią nas mniej

Obecnie ponad połowa Polaków (51 proc.) akceptuje Niemców we wszystkich analizowanych rolach społecznych, 12 proc. nie akceptuje Niemców w żadnej z analizowanych ról. Najwyższa akceptacja dotyczy Niemców w roli sąsiada i kolegi z pracy (po 76 proc.), a najniższa – w roli radnego (63 proc.). Czyli nawet ci, którzy nie deklarują sympatii, niemieckiego radnego jakoś przełkną. Zięcia (69 proc.) i szefa firmy (69 proc.) – też. A niechęć wobec Niemców deklaruje 11 proc. badanych Polaków.

Po stronie niemieckiej akceptacja Polaka w różnych rolach waha się obecnie od 79 proc. (sąsiad, kolega z pracy) do 58 proc. (bezpośredni przełożony). W sumie we wszystkich rolach społecznych akceptuje Polaków 40 proc. Niemców, a nie akceptuje w żadnej z ról – 3 proc. Czyli i tu wyniki są wysokie. Ale gdy dochodzi do ogólnego poziomu niemieckiej sympatii wobec Polaków, sprawa wygląda już gorzej – lubi nas jedynie 29 proc. pytanych Niemców. Wynik badania w tej kategorii jest na stałym, niskim poziomie od lat.

Polityka nie ma dużego znaczenia

Różnice nie zachodzą tylko na linii Polacy – Niemcy. W Polsce w ocenie Niemiec i Niemców generalnie obserwuje się też podział znany ze wszystkich prawie obszarów życia politycznego. Choć w przypadku postrzegania niemieckiego społeczeństwa nie jest aż taki głęboki – a wręcz zaskakująco słaby.

Analizując opinie pod kątem preferencji partyjnych badanych, wyraźnie widać, że zwolennicy PiS częściej niż inni, odpowiadając na pytania o akceptację w różnych rolach społecznych, uciekają w opcję „trudno powiedzieć”. Odsetek ten wynosi wśród wyborców PiS 12–14 proc., a wyborców PO 2–4 proc. W przypadku wyrażania sympatii lub niechęci podziały partyjne nie odgrywają zaś roli.

Badanie Barometr Polska – Niemcy zostało przeprowadzone przez Instytut Spraw Publicznych i Fundację Konrada Adenauera w Polsce wspólnie z Fundacją Koerbera.

Więcej o wynikach badań:

Polacy a inni Europejczycy
Polacy i Niemcy – dzieląca przeszłość, wspólna przyszłość? Wyniki Barometru Polska – Niemcy 2018

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Na północ od Madrytu – kastylijskim szlakiem zamków i wina

Niecałe trzy godziny lotu do hiszpańskiej stolicy i krótka jazda samochodem przenoszą nas w samo serce Krainy Zamków. Teraz jest najlepszy moment, bo tłumy turystów zniknęły, a winiarze z La Rioja czekają z poczęstunkiem.

Paweł Moskalewicz
25.11.2019
Reklama