Kraj

Pierwszy Marsz Równości przeszedł przez Lublin. Agresorzy atakowali

Pierwszy Marsz Równości w Lublinie Pierwszy Marsz Równości w Lublinie Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Pierwszy w historii Lublina Marsz Równości przeszedł przez miasto otoczony kordonem policji. Przeciwnicy marszu usiłowali blokować pochód. Kilka osób zostało zatrzymanych przez policję.

Uczestnicy Marszu Równości skandowali m.in. „Lublin miastem akceptacji!”, „Lublin wolny od faszystów!” i „Równość, wolność, akceptacja!”. Marsz został zaatakowany przez radykalne środowiska prawicowe, które próbowały go zatrzymać już na samym początku. Policja natychmiast wkroczyła do akcji i oddzieliła obie grupy demonstrantów kordonem. Skierowała Marsz Równości na inną drogę. Policja wzywała nielegalnie blokujących przemarsz do rozejścia się, ale ci nie reagowali. Wykrzykiwali w stronę uczestników Marszu Równości: „Lublin miastem bez dewiacji!”, „Zakaz pedałowania!”. Funkcjonariusze użyli granatów hukowych, gazu łzawiącego i armatki wodnej, a w stronę policjantów poleciały kamienie i wulgaryzmy.

Czytaj także: Jak może wyglądać Lublin w 2050 r.?

Kilku zatrzymanych

Jak relacjonowali obecni na miejscu dziennikarze, momentami wydawało się, że policja nie jest w stanie skutecznie odgradzać maszerujących od agresywnych napastników. Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji mówił na antenie TVN24, że „co najmniej kilka osób zostało zatrzymanych”. Po obejrzeniu i analizie nagrań policyjnych z wydarzenia może dojść do kolejnych zatrzymań.

Nadkom. Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie zapewnia, że policja dbała o bezpieczeństwo uczestników. Zwróciła też uwagę na „wielokrotne próby łamania prawa oraz naruszenia ładu i porządku”, którego dopuściły się osoby blokujące legalny Marsz Równości.

Lublin wolny od faszyzmu

„Pokazaliście, że Lublin jest wolny od faszyzmu” – powiedział organizator Marszu Równości Bartosz Staszewski. „Przeszliśmy. Pierwszy Marsz Równości przeszedł przez Lublin. Jest to dla nas wielkie święto” – dodał.

Przypomnijmy, że w tym tygodniu prezydent Lublina Krzysztof Żuk zakazał Marszu Równości. Do jego decyzji przychylił się sąd okręgowy, ale w piątek sąd apelacyjny przyznał rację organizatorom. Przeciwko Marszowi Równości w Lublinie protestowali m.in. działacze i radni PiS oraz środowiska narodowe. Radni miejscy PiS, którzy domagali się zakazu, zwołali w tej sprawie nadzwyczajną sesję rady miasta. Obrady nie doszły do skutku, gdyż sesję zbojkotowali radni PO i Wspólnego Lublina, więc nie było możliwości zebrania kworum. Przewodniczący klubu radnych PiS w Lublinie Tomasz Pitucha określił Marsz Równości jako „promujący homoseksualizm, pedofilię”.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Zapomniana historia Mietka Kosza

Film Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza” z brawurową rolą Dawida Ogrodnika przypomina wielką postać tytułowego niewidomego pianisty. To powód, by raz jeszcze zastanowić się nad wciąż nośnym mitem artysty straceńca.

Mirosław Pęczak
19.10.2019
Reklama