Kraj

Koronawirus w Polsce. Bardzo złe dane z ostatniej doby

. . HayDmitriy / PantherMedia
To była tragiczna doba w Polsce opanowanej przez pandemię koronawirusa. Ministerstwo Zdrowia podało kolejne rekordowe dane: 12 107 nowych przypadków zakażeń w ciągu ostatnich 24 godzin, zmarło 168 osób. Minister Adam Niedzielski uważa, że szkoły stały się rozsadnikiem epidemii.

Potwierdzone zakażenia, wyzdrowienia i zgony

Stan na: 
Czerwone słupki - potwierdzone nowe przypadki koronawirusa dziennie
Zielone słupki - liczba wyzdrowień w kolejnych dniach
Szare słupki - liczba zgonów w kolejnych dniach

Linia ciągła - "aktywne przypadki": skumulowana liczba zakażonych osób, pomniejszona o liczbę wyzdrowień i zgonów

Źródło: Ministerstwo Zdrowia
.

  • Liczba potwierdzonych zakażeń w Polsce: 214 686 (w tym 4 019 zgonów)
  • Liczba potwierdzonych zakażeń na świecie: 41,2 mln (ponad 1,1 mln zgonów)
  • Pamiętaj! Jeśli masz wątpliwości w związku ze stanem swojego zdrowia, dzwoń na całodobową infolinię NFZ: 800 190 590
  • Osoby przebywające za granicą mogą się zgłaszać pod całodobowy numer NFZ: (+48) 22 125 66 00

Koronawirus w Polsce. Ponad 12 tys. nowych zakażeń

Ministerstwo Zdrowia opublikowało dziś kolejne – bardzo złe, rekordowe – dane o nowych zakażeniach koronawirusem. W ciągu ostatniej doby przybyło ich w Polsce aż 12 107. Zakażone osoby pochodzą z województw: mazowieckiego (1579), wielkopolskiego (1516), małopolskiego (1331), śląskiego (1168), kujawsko-pomorskiego (905), łódzkiego (863), podkarpackiego (777), pomorskiego (710), dolnośląskiego (610), zachodniopomorskiego (515), świętokrzyskiego (486), lubelskiego (411), opolskiego (404), warmińsko-mazurskiego (311), lubuskiego (297), podlaskiego (224).

Niestety, w ciągu ostatnich 24 godz. zmarło w Polsce z powodu covid-19 i chorób z nim współistniejących aż 168 osób. To najtragiczniejszy dzień pod tym względem od początku pandemii. Wcześniej dobowy rekord zgonów miał miejsce w miniony piątek – 16 października – kiedy zmarły 132 osoby.

Czytaj także: Chorych na covid przybywa, ale nie ma czym ich leczyć

Ponad 10 tys. szpitalnych łóżek zajętych

W ciągu ostatniej doby odnotowano rekord osób, które wymagają hospitalizacji. To już 10 091 pacjentów chorych na covid-19 w szpitalach, aż o 652 pacjentów więcej niż dzień wcześniej. Jak informował minister zdrowia Adam Niedzielski, liczba łóżek dla pacjentów z covid-19 wynosi 15 tys., oznacza to, że dziś wolnych jest nieco mniej niż 6 tys. Liczba zajętych dziś respiratorów to 812, czyli 55 więcej niż w środę.

Minister zdrowia w „Rz”: szkoły rozsadnikiem epidemii

Adam Niedzielki, minister zdrowia ostrzegł w rozmowie w „Rzeczpospolitej”, że jeśli będziemy mieli wzrost wykładniczy liczby nowych zakażeń, to w przyszłym tygodniu może być 15 tys. zakażonych osób na dobę, a w kolejnych 20 tys. Jego zdaniem nie ma co liczyć na wypłaszczenie krzywej zachorowań, walczymy o spowolnienie przyrostu zakażeń. Dodał, że „jest przestrzeń na kolejne obostrzenia”.

Premier Morawiecki w środę w Sejmie zapowiedział, że w czwartek zostanie ogłoszona decyzja o objęciu systemem nauki zdalnej lub hybrydowej uczniów starszych klas szkół podstawowych (szkoły ponadpodstawowe i uczelnie już pracują w tym trybie). Mówi się, że na podobny tryb mają przejść uczniowie i nauczyciele klas 4–8.

Niedzielski w „Rzeczpospolitej” przyznał, że szkoły stały się rozsadnikiem koronawirusa. „Szkoły są bardzo ważnym elementem utrzymania ciągłości życia gospodarczego, ale one są rozsadnikiem epidemii. Dzieci przechodzą to bezobjawowo, przynoszą do domów. To nie jest tylko hipoteza” – stwierdził minister. Dodał, że „lepiej wprowadzić drastyczne obostrzenia na 2-3 tygodnie, by wyhamować gwałtowny wzrost liczby zakażeń niż powolnie hamować.

Rekomendacja premiera: Cała Polska czerwoną strefą

„Będę rekomendował, abyśmy podjęli taką decyzję, żeby od soboty cała Polska była czerwoną strefą” – powiedział wieczorem w środę w Polsat News premier Mateusz Morawiecki. Przyznał, że to decyzja wynikająca z kolejnego rekordu nowych zakażeń koronawirusem w Polsce. W piątek liczba ta przekroczyła po raz pierwszy 10 tys.

„Mamy taką liczbę czerwonych powiatów, ok. 317, że będę rekomendował, żeby od soboty cała Polska była strefą czerwoną” – mówił premier w telewizji. „Już dzisiaj jest to 75–80 proc., więc takie rozróżnienie [na żółte i czerwone strefy] powoli robi się bezprzedmiotowe” – wyjaśniał.

Czy w Polsce będzie kolejny lockdown? „Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie” – mówił Morawiecki. Bogdan Rymanowski dopytywał również, czy możliwe jest przywrócenie handlu w niedzielę. „Różne postulaty padają (…). W sytuacji, gdy nie ma jakichś bezwzględnych zaleceń tego typu przedstawianych przez grupę ekspertów, epidemiologów, to niekoniecznie skłaniamy się w takim kierunku” – mówił premier.

I dodawał: „Szykujemy się na poszczególne scenariusze w następujący sposób. Mamy pierwszą, drugą, trzecią i czwartą linię obrony. Pierwsza linia obrony to nasze obostrzenia, maseczki, testowanie i wyłapywanie przypadków osób chorych. Druga to cały system szpitali, kwarantanny, izolacja, ale przede wszystkim ludzie, medycy. Trzecia linia to dodatkowe łóżka. Tych jeszcze nie ma, ale za kilka dni pojawi się ich w systemie dodatkowe 13 tys.”.

Jakie są ograniczenia w strefie żółtej, a jakie w czerwonej?

Strefa żółta – obowiązują następujące obostrzenia:

  • lokale gastronomiczne mogę być otwarte w godz. 6:00–21:00. Zajęty może być co drugi stolik. Po godz. 21:00 wyłącznie możliwość zamówienia posiłków na wynos;
  • ograniczenie liczby osób w transporcie publicznym – zajętych może być 50 proc. miejsc siedzących lub 30 proc. liczby wszystkich miejsc;
  • ograniczona liczba osób na weselach i innych uroczystościach – max. 20 osób, bez możliwości zabawy tanecznej;
  • w uroczystościach religijnych może uczestniczyć max. 1 osoba na 4 m kw.;
  • w zgromadzeniach publicznych może uczestniczyć max. 25 osób;
  • w szkołach wyższych oraz ponadpodstawowych obowiązuje nauczanie hybrydowe;
  • wydarzenia sportowe bez udziału publiczności;
  • w wydarzeniach kulturalnych max. 25 proc. miejsc zajętych przez publiczność;
  • zawieszona działalność basenów, aquaparków i siłowni.

Strefa czerwona – obowiązują następujące obostrzenia:

  • ograniczenie liczby osób w sklepach do 5 osób na 1 kasę, w większych – 1 osoba na 15 m kw.;
  • zakaz organizacji imprez okolicznościowych (wesela, konsolacje i inne);
  • podczas uroczystości religijnych nie więcej niż 1 osoba na 7 m kw.,
  • w zgromadzeniach publicznych może uczestniczyć max. 10 osób;
  • w szkołach wyższych oraz ponadpodstawowych obowiązuje nauczanie w trybie zdalnym (z wyłączeniem zajęć praktycznych).

Oprócz tego w strefie czerwonej obowiązują takie same zasady bezpieczeństwa jak w strefie żółtej:

  • lokale gastronomiczne mogę być otwarte w godz. 6:00–21:00. Zajęty może być co drugi stolik. Po godz. 21:00 wyłącznie możliwość zamówienia posiłków na wynos;
  • ograniczenie liczby osób w transporcie publicznym – zajętych może być 50 proc. miejsc siedzących lub 30 proc. liczby wszystkich miejsc;
  • wydarzenia sportowe bez udziału publiczności;
  • w wydarzeniach kulturalnych max. 25 proc. miejsc zajętych przez publiczność;
  • zawieszona działalność basenów, aquaparków i siłowni.

Premier o koronawirusie w Sejmie

Także w środę premier przedstawił informację o przygotowaniu państwa do walki z pandemią. Jego zdaniem to już druga fala, a być może grozi nam trzecia i kolejne. Wyliczał: w tej chwili można wykonywać 80 tys. testów na dobę, w rezerwie czeka blisko 3 tys. respiratorów gotowych do podłączenia. Obecnie w użyciu jest ich ok. 800. Jak zapewnił, każdy szpital otrzyma potrzebny sprzęt. Według premiera do dyspozycji chorych na covid-19 jest ok. 16–17 tys. miejsc w szpitalach. Rząd chce zwiększyć tę bazę o kolejnych 15 tys. Obecnie zajętych jest ok. 60 proc. łóżek. – To duży procent, ale cały czas zwiększamy bazę łóżkową – zapewniał Morawiecki.

„Premier nie byłby sobą, gdyby nie stwierdził, że w walce z pandemią znów jesteśmy najlepsi w Europie. W tym obrazie nie ma miejsca chociażby na karetki, które nie przyjeżdżają do chorych, bo są »uziemione« pod szpitalami (…). Premier przedstawił swoją wersję, optymistyczną. Miało z niej wynikać, że rząd nie zmarnował minionych ośmiu miesięcy, że się do trudnych czasów intensywnie przygotowywał mimo oficjalnych deklaracji, że wirus jest w odwrocie. Że zdrowie Polaków, a nie wygrana kandydata PiS w wyborach prezydenckich, pochłaniała jego czas i uwagę. Niestety, nie wypadł przekonująco. Skoro bowiem tak sprawnie powiększano możliwości testowania, z 4 tys. dziennie do 80 tys. testów, to dlaczego przez tyle miesięcy przeprowadzano ich tak mało? W szpitalach były jeszcze wolne łóżka, można było pandemię próbować dusić w zarodku. Dlaczego czekano, aż się rozleje? Teraz, co przyznał nawet minister zdrowia, testujemy już granice wydolności systemu” – komentowała Joanna Solska.

Szef rządu zapowiedział, że w czwartek zostanie ogłoszona decyzja o objęciu systemem nauki zdalnej lub hybrydowej uczniów starszych klas szkół podstawowych. Obecnie zdalnie uczą się uczniowie szkół średnich i wyższych. Mówi się, że na podobny tryb mają przejść uczniowie i nauczyciele klas 4–8.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Prof. Marcin Król: Obyśmy znów nie byli głupi

Prof. Marcin Król, historyk idei, o tym, że czeka nas koniec starego świata i nic dobrego z tego na razie nie wyjdzie.

Jacek Żakowski
01.01.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną