Demony są zmęczone
Czwartą RP rządziły demony zrodzone w głowie Jarosława Kaczyńskiego. To one stworzyły mit założycielski PiS. One wygrały wybory prezydenckie oraz parlamentarne. One dyktowały polityczną agendę ostatnich dwóch lat. I także to one mają wygrać dla PiS wybory nadchodzące. Ale się zmęczyły. I co teraz?
Fanfary jak na dworze króla Artura. Owacje i falujące flagi jak na gierkowskiej masówce. Okrzyki: zwyciężymy – jak na wiecach Fidela. I podniesione ku górze dłonie z palcami ułożonymi w V – jak wtedy, gdy chodziło o to, by pokonać wschodnie Imperium Zła. W takiej oprawie otoczony przez rosłych ochroniarzy premier Jarosław Kaczyński wkraczał na scenę gdańskiej Hali Olivii. Wkraczał, by tchnąć nową moc we własne szeregi. Wkraczał, by jeszcze raz rzucić złu rycerską rękawicę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną