Pogrzeb Łukasza Litewki. Poczobut na wolności. Europosłowie bez immunitetów. 5 ważnych tematów na dziś
1. Pogrzeb posła Łukasza Litewki
Pogrzeb posła Łukasza Litewki rozpocznie się o godz. 13:30 w kościele pw. Św. Joachima w Sosnowcu. Mszy będzie przewodniczył biskup sosnowiecki Artur Ważny. Uroczystości będą miały charakter państwowy.
Poseł ma spocząć na cmentarzu przy ul. Zuzanny. Zgodnie z wolą rodziny ostatnia część uroczystości na cmentarzu odbędzie się bez udziału mediów, nie przewidziano oficjalnych przemówień. Bliscy zaapelowali o wsparcie dla potrzebujących zamiast kwiatów i wieńców.
Poseł Litewka został potrącony przez samochód. Kierowcy postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Prokuratura wnosiła o areszt tymczasowy. Sprawca wpłacił 40 tys. zł kaucji i wyszedł na wolność we wtorek.
2. Andrzej Poczobut na wolności
Pięć lat temu dziennikarz Andrzej Poczobut trafił do białoruskiego więzienia za rzekome „podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym” i „rehabilitację nazizmu”. We wtorek w ramach wymiany więźniów w końcu odzyskał wolność.
„Na granicy w Białowieży czekał na niego premier Donald Tusk, który uściskał Andrzeja jak uratowanego od śmierci przyjaciela. Ale także niezłomnego człowieka. Poczobut był w więzieniu poddawany szczególnie wyszukanym represjom. Wystarczy zobaczyć jego twarz: przypomina twarze tych, którzy wracali z sowieckich łagrów. 167 dni w karcerze. Osadzenie w części więzienia, gdzie przetrzymywano oczekujących na śmierć. Noce przespane na gołych deskach, bez przykrycia, przy nieustannie otwartym oknie – pisze Jagienka Wilczak. – Wychodzi z więzienia niezłamany przez reżim Łukaszenki. Z podniesioną głową. I nadal powtarza, że chce wrócić do Grodna”.
W lutym 2023 r. Poczobut został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Został osadzony w Nowopołocku, więzieniu uważanym za najsurowsze w kraju.
3. Obajtek, Jaki, Braun, Buczek bez immunitetów
Parlament Europejski uchylił immunitety Danielowi Obajtkowi, Patrykowi Jakiemu, Grzegorzowi Braunowi i Tomaszowi Buczkowi. Braun ma odpowiedzieć za blokowanie w 2025 r. drogi podczas uroczystości upamiętnienia Żydów zamordowanych w Jedwabnem. To już czwarty przypadek, kiedy PE uchyla mu immunitet.
Daniel Obajtek (PiS) został ukarany za blokadę dystrybucji na stacjach Orlenu tygodnika „NIE” z okładką z papieżem Janem Pawłem II.
Patryk Jaki (PiS) przekonywał, że Igor Tuleya wydawał zgodę na inwigilację Pegasusem. Sędzia złożył przeciw niemu prywatny akt oskarżenia.
Tomasz Buczek (Ruch Narodowy – Konfederacja) miał wyrwać megafon krytykującej go uczestniczce wieczoru wyborczego. To postępowanie także wszczęto z prywatnego aktu oskarżenia.
4. Emiraty opuszczają OPAC
Zjednoczone Emiraty Arabskie 1 maja wycofają się z Organizacji Krajów Produkujących Ropę Naftową i OPEC+. Istniejąca od 1960 r. organizacja zajmuje się ujednolicaniem polityki wydobycia i wpływaniem na poziom cen ropy. „To decyzja polityczna, podjęta po dokładnej analizie obecnej i przyszłej polityki związanej z poziomem produkcji” – powiedział agencji Reutera Suhail Mohamed al-Mazrouei, minister ds. energii ZEA. Decyzja, dodajmy, nie była konsultowana z regionalnymi sojusznikami.
Emiraty krytykowały inne kraje arabskie za bierność w wojnie z Iranem. Od dwóch miesięcy państwa OPEC z regionu Zatoki Perskiej mają problemy z eksportem ropy przez cieśninę Ormuz. Przed wojną transportowano tędy ok. 20 proc. światowej ropy i skroplonego gazu ziemnego.
„Brakuje 10–13 mln baryłek ropy dziennie (według różnych szacunków), czyli kilkanaście procent światowego zapotrzebowania. Na razie nie przyjmujemy tego do wiadomości, bo braki surowca uzupełniane są z przedwojennych zapasów i strategicznych rezerw, uruchamianych przez zdesperowane rządy wielu państw. Ale zapasy się kończą. Co wtedy?” – pyta Adam Grzeszak.
5. Joanna Kos-Krauze: mroczne kulisy pracy
„Artykuł Magdaleny Rigamonti o reżyserce Joannie Kos-Krauze opublikowany w dwóch częściach przez Onet wywołał wstrząs, szok i moralne oburzenie wielu osób i niemal całego środowiska filmowego, które rzekomo niczego wcześniej nie wiedziało” – komentuje Polityka.pl Janusz Wróblewski.
Pod adresem reżyserki padają poważne oskarżenia, m.in. o przemoc fizyczną, psychiczną i seksualną, tworzenie toksycznej atmosfery na planie i wprowadzanie środowiska filmowego w błąd w sprawie wykształcenia czy pochodzenia. Wróblewski: „to uderza w fundamenty wizerunku Joanny Kos-Krauze – artystki dotąd kojarzonej z kinem misyjnym, empatią i walką o prawa wykluczonych. Sprawa jest wielowątkowa i dotyczy zarówno sfery etyki zawodowej, jak i osobistej wiarygodności, stawiając pytania o granice kreacji własnego życiorysu w przestrzeni publicznej”.