1. Andrzej Poczobut odebrał Order Orła Białego
Z okazji Święta Trzeciego Maja prezydent Karol Nawrocki nadał na Zamku Królewskim najwyższe odznaczenia państwowe. Dziennikarz Andrzej Poczobut otrzymał Order Orła Białego „w uznaniu znamienitych zasług w działalności na rzecz Polaków na Białorusi, w szczególności za walkę o prawa człowieka i niezłomną postawę w konfrontacji z przejawami odradzających się reżimów totalitarnych”.
Order został mu przyznany już 11 listopada ub.r., ale dopiero w niedzielę, po zwolnieniu z białoruskiego więzienia, Poczobut mógł odebrać go osobiście. Spędził w nim 1860 dni. „Nie czuję się bohaterem, dla mnie są nimi żołnierze AK, o gloryfikację których byłem oskarżany – mówił Poczobut. – Na tym tle jestem zwykłym człowiekiem, który – żyjąc w nieprzyzwoitych czasach – próbuje zachować się przyzwoicie. Tylko tyle i aż tyle”.
2. Nawrocki chce pisać konstytucję
Także w niedzielę Nawrocki ogłosił powołanie członków składu Rady Nowej Konstytucji przy Prezydencie RP. Akty powołania odebrali Marek Jurek, Ryszard Legutko, Anna Łabno, Ryszard Piotrowski, Barbara Piwnik, Julia Przyłębska i Józef Zych. W skład rady wejdą także Piotr Andrzejewski, Zdzisław Krasnodębski i Jacek Majchrowski. Przygotowanie projektu konstytucji Nawrocki zapowiadał po zaprzysiężeniu na prezydenta przed Zgromadzeniem Narodowym.
„Jaką konstytucję może ta ekipa projektować, jeśli nie zmieniającą ustrój Polski z obecnego parlamentarno-gabinetowego na autorytarno-prezydencki? Czy taki ustrój byłby lepszy niż obecny? Byłby lepszy dla autorytarnej prawicy, to jasne, ale nie dla dzisiejszego społeczeństwa – komentuje Adam Szostkiewicz. – Ręce precz od konstytucji”.
3. Zaczynają się matury. I ich wycieki
Dziś zaczynają się matury. I znów będą wyciekać. Mechanizm ich kopiowania w pierwszych minutach egzaminu opisuje Dariusz Chętkowski. Są kradzione i wpuszczane do sieci, by uczniowie zaraz otrzymali rozwiązania, które mogą sprawdzić w toalecie, zapamiętać i użyć. Kopiowanie zadań pozostaje bezkarne. Jak zatrzymać proceder, jeśli władze oświatowe go nie rozumieją?
Potrzeba czegoś więcej niż apelowanie do sumienia zdających bądź straszenie fikcyjnymi karami. Należy na nieuczciwe zachowania reagować tak, aby to skutecznie przeciwdziałało. Nie wystarczy też apelować do nauczycieli, by sumiennie pilnowali na maturze i nie dopuszczali do kopiowania danych. Pilnują, patrzą na ręce piszących, robią, co mogą, a matura wycieka z każdym rokiem coraz bardziej.
4. Rodzice i ósmoklasiści w rekrutacyjnym amoku
Zaczął się także pierwszy etap rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. Ósmoklasiści za zgodą rodziców rejestrują się w elektronicznym systemie i deklarują wybór placówki, w której chcieliby dalej się uczyć: w liceum, technikum lub w tzw. branżówce (dawniej zwanej zawodówką). W Łodzi przygotowano dla kandydatów ponad 6 tys. miejsc. To aż o tysiąc więcej niż jest ósmoklasistów w publicznych podstawówkach.
Nie powinno być zatem problemu z wyborem miejsca, każdy się przecież gdzieś dostanie. Włodarze miasta liczą też na osoby przyjezdne oraz absolwentów szkół prywatnych. Publiczna oświata kusi atrakcyjną ofertą. W tym roku absolwenci podstawówek powinni wybierać bezstresowo, gdyż miejsc jest sporo. To jednak pozory. Stresu będzie równie dużo co w poprzednich latach, gdyż dla kandydatów liczą się tylko miejsca w najlepszych szkołach, reszta oferty traktowana jest niczym edukacyjny chłam – Dariusz Chętkowski pisze o parciu na najlepsze szkoły, które nie jest najlepszą strategią.
5. Jak przebiec maraton w dwie godziny?
Tempo, w którym przez ostatnie dziesięciolecie dokonuje się postęp wynikowy w biegach długich, jest rekordowe. Nie stoją za nim jedynie rewolucyjne buty czy ciężka praca. To suma doświadczeń treningowych, praktycznych zastosowań odkryć naukowych, zmian w myśleniu i organizacji, wreszcie efekt wykraczającej poza niedawne prognozy popularności biegania.
Choć Sabastian Kimaru Sawe wydaje się biegaczem wyjątkowym – Kenijczyk złamał historyczną barierę 2 godzin i uzyskał na mecie londyńskiego maratonu rekordowe 1:59:30 – może już za pół roku być tylko kolejnym z byłych rekordzistów świata. Jak to możliwe, wyjaśnia Kuba Wiśniewski.